Rozpoczyna się Wielka Gala Tenorów. Z niespodziankami [rozmowa]

Czytaj dalej
Fot. Biuro promocji miasta
Rozmawiała Jadwiga Aleksandrowicz

Rozpoczyna się Wielka Gala Tenorów. Z niespodziankami [rozmowa]

Rozmawiała Jadwiga Aleksandrowicz

Rozmowa Dariuszem Stachurą, znakomitym tenorem, twórcą i dyrektorem jednego z najbardziej popularnych ciechocińskich festiwali.

Ciechocinek w tym roku świętuje swoje jubileusze, więc mieszkańcy i kuracjusze spodziewają się po tegorocznych festiwalach ekstra programów i niespodzianek. Sądząc po zapowiedziach Wielka Gala Tenorów jest na to przygotowana...
Mam nadzieję, że nie zawiedziemy ani wiernych melomanów, ani osób, które na nasz festiwal trafią po raz pierwszy. Na obu scenach, czyli w muszli koncertowej parku Zdrojowego i w Teatrze Letnim nie zabraknie świetnych utworów, wspaniałych wykonawców i pięknych wykonań.

Już dziś wieczorem będziemy mieli okazję posłuchać gwiazd wielkich światowych scen...
Udało mi się zaprosić na inauguracyjny koncert wspaniałych artystów. Zaśpiewają panie Grażyna Brodzińska i Małgorzata Walewska, bas Aleksander Teliga oraz mój przyjaciel, świetny tenor Adam Zduni-kowski. Towarzyszyć nam będzie zarówno dziś wieczorem, jak i jutro Orkiestra Symfoników Bydgoskich pod dyrekcją Marka Czekały, który stworzył fantastyczne aranże wybranych przeze mnie utworów. Będzie to można usłyszeć zwłaszcza podczas sobotniego wieczoru, kiedy zabrzmią muzyka i śpiew z różnych zakątków świata i zadebiutuje zespół Diamanti z czterema tenorami, a w chórkach, ale także w śpiewie solowym - czterema znakomitymi sopranistkami. Jestem przekonany, że koncert zatytułowany „Luna rossa” spodoba się widzom.

Zabrzmią utwory muzyki włoskiej, greckiej, żydowskiej, rosyjskiej, cygańskiej, hiszpańskiej.

Dziś i jutro artyści wystąpią w parku Zdrojowym, a więc będą to koncerty ogólnodostępne, a od niedzieli festiwal przeniesie się do Teatru Letniego, gdzie obowiązują bilety...
Powtórzyliśmy formułę ubiegłorocznej edycji festiwalu, nieco poprawiając ją organizacyjnie. W teatrze proponujemy trzy wieczory różnej muzyki. Pierwszy będzie wieczorem światowej klasyki jazzu i polskiej piosenki. Mogę zdradzić, że wystąpi między innymi Joanna Rolewska, która potrafi zaśpiewać głosem łudząco podobnym do głosu Anny German. Na niektórych koncertach widzowie wprost płaczą, słysząc to podobieństwo. Wystąpi także między innymi mój syn Mateusz Stachura.

Zupełnie inną formułę będzie mieć poniedziałkowy spektakl z udziałem baletu zatytułowany „Wieczór z Eugeniuszem Bodo”, a w nim dawne niezapomniane piosenki.

Melomani przyzwyczaili się, że festiwale Dariusza Stachury to arie, pieśni, przeboje polskie i światowe...
Niespodzianką może być ostatni wieczór, czyli spotkanie z muzyką cygańską wielu narodów, zabarwioną motywami etnicznymi w świetnych wykonaniach. Przeniesie ona widzów od Uralu przez Bałkany do Hiszpanii. To muzyka, która mnie urzekła. Przedsmak tego koncertu będziemy mieć jutro. Jeden utwór zaśpiewa ciechocińska wokalistka Liza Kotlyarenko, która wystąpi we wtorkowy wieczór.

Rozmawiała Jadwiga Aleksandrowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.