Ronda we Włocławku są bezpieczne, ale bądźcie ostrożni

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Aabrudziński
Andrzej Galczak andrzej.galczak@pomorska.pl

Ronda we Włocławku są bezpieczne, ale bądźcie ostrożni

Andrzej Galczak andrzej.galczak@pomorska.pl

- Samochód z łódzką rejestracją jadący od strony Kowala nie zatrzymał się przed wjazdem na rondo Powstania Styczniowego - mówi dzwoniący do redakcji, podenerwowany Czytelnik z Włocławka.

- Pewnie kierowca nie patrzył na znaki. Widział właściwie prostą drogę. Czasem kierowcy nie zważają na znaki. Chyba myślą, że nadal są na drodze z pierwszeństwem przejazdu - dodaje czytelnik.

Na szczęście nie doszło tam do wypadku od października 2014 r., gdy zostało oddane do ruchu. Doszło do 13 kolizji, ale na ulicach dolotowych. Kierowcy najeżdżali na rowerzystów, albo na siebie.

Najniebezpieczniejszym jest rondo Falbanka.

- Jest zbyt małe - podkreśla Krzysztof Jastrzębski z KM Policji. - W tym miejscu zdarza się najwięcej kolizji, biorąc pod uwagę ich liczbę na tego typu skrzyżowaniach. Jest tam ciasno i są dwa pasy ruchu. Stłuczki najczęściej zdarzają się przy ich zmianie. Wielu można byłoby uniknąć, gdyby ruch został odciążony poprzez ominięcie samego ronda, jak ma to miejsce w przypadku kierowców jadących od Mielęcina. Wielu bezpośrednio kieruje się na ulicę Kruszyńską. Podobnie jest przy wyjeździe z alei Kazimierza Wielkiego na Płock. Od lat nie było tam wypadku.

Jeszcze w tym roku pojawi się kolejne, dziewiąte już rondo w naszym mieście. Na razie jest tymczasowe, usytuowane u zbiegu ul. Promiennej, Hutniczej i Budowlanych. W tym miejscu, od jesieni, gdy zmiany organizacji ruchu zostały wprowadzone doszło do dwóch kolizji.

- Zdarzają się też przypadki niszczenia i przesuwania plastikowych barierek - zaznacza Jolanta Wujkowska, rzecznik Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych i Dróg. - Problem mają tam duże pojazdy. Jeszcze w tym roku plastikowe barierki znikną, gdyż nowe jest projektowane.

Rzeczniczka podkreśla, że ronda generalnie są bezpiecznymi skrzyżowaniami. Jednak warunkiem jest stosowanie się do zasad ruchu i np. nie wjeżdżanie na czerwonym świetle, jak zdarza się to nagminnie na skrzyżowaniu ul. Wroniej z DK91.

Andrzej Galczak andrzej.galczak@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.