RIO zostały podporządkowane ministrowi administracji

Czytaj dalej
Fot. Lech Kamiński
Jolanta Zielazna

RIO zostały podporządkowane ministrowi administracji

Jolanta Zielazna

RIO to organ nadzoru, kontrolujący jednostki samorządowe. Jednak jego władze wybierane były w konkursie.

Zgodnie z przegłosowanym projektem, samorząd wszystkich szczebli, a także związki samorządowe, stowarzyszenia, jednostki organizacyjne, spółki, w których samorząd ma ponad połowę udziałów lub akcji będą mogły być kontrolowane nie tylko pod względem zgodności z prawem, ale też gospodarności, rzetelności. Jednocześnie ustawa nie wskazuje kryteriów.

Przypomnijmy, że Rządowe Centrum Legislacji wskazywało, że taki zapis jest niezgodny z konstytucją. Ta stanowi, że samorząd kontrolowany jest tylko pod względem legalności.

Dariusz Bloch - Zgodnie z ta ustawą władze i pracowników RIO będzie mianować premier Szydło w porozumieniu z ministrem Błaszczakiem - [b]przekłada zapisy ustawy na obecne realia poseł PO Tomasz Lenz[/b].

Skład RIO zależał będzie wyłącznie od ministra administracji, który przedstawia premierowi do powołania kandydata na prezesa, zastępców, członków kolegium - tych na wniosek prezesa RIO. Wszystkie konkursy zostały zlikwidowane.
Umowa o pracę z obecnymi prezesami i ich zastępcami wygasa po 2 miesiącach od wejścia w życie ustawy - jeśli do tego czasu ponownie nie zostaną powołani na swoje funkcje. Podobnie jest z umowami nieetatowych członków kolegium. Umowy z etatowymi członkami wygasają po 4 miesiącach.

Opozycja punktuje, że ustawa zagraża samorządom i demokracji, w praktyce będzie to ubezwłasnowolnienie samorządów. - Zgodnie z ta ustawą władze i pracowników RIO będzie mianować premier Szydło w porozumieniu z ministrem Błaszczakiem - przekłada zapisy ustawy na obecne realia poseł PO Tomasz Lenz. - PiS obsadzi te urzędy swoimi ludźmi, to kolejne etaty. RIO będzie mogło kwestionować praktycznie każdą decyzję samorządu. PiS wycofał się z wstecznej dwukadencyjności samorządów, ale wprowadził przepisy, które wójtów stawiają pod ścianą.

Jacek Smarz Ewa Kozanecka (PiS) nie ma wątpliwości do ustawy o RIO.

Poseł opozycyjnej PO nie ma wątpliwości, że wkrótce, na podstawie tej ustawy, RIO z władzami powołanymi przez PiS, zaczną dobierać się do wójtów i burmistrzów z PO i PSL. - To jest konsekwentne wprowadzanie monopartyjnego państwa PiS - podsumowuje.

Obaw nie ma posłanka Ewa Kozanecka (PiS, Bydgoszcz). Potwierdza, że ustawa daje większą kontrolę nad samorządem, bo także pod względem gospodarności. - Chodzi o to, czy finanse publiczne wydawane są zgodnie z tą zasadą. W tym kierunku to zmierza - tłumaczy.

Jak jednak ocenić, co jest, a co nie jest gospodarne? Ustawa nie wprowadza żadnych kryteriów. - Różne czynniki trzeba brać pod uwagę. Prokuratura, sąd, RIO ma narzędzia, by to ocenić, to nie jest sprawa uznaniowości - zapewnia posłanka. Każdy organ musi rzetelnie, uczciwie ocenić sprawę, to nie może być krzywdzące dla żadnej ze stron.

Jolanta Zielazna

Emerytury, renty, problemy osób z niepełnosprawnościami - to moja zawodowa codzienność od wielu, wielu lat. Ale pokazuję też ciekawych, aktywnych seniorów, od których niejeden młody może uczyć się, jak zachować pogodę ducha. Interesuje mnie historia Bydgoszczy i okolic, szczególnie okres 20-lecia międzywojennego. Losy niektórych jej mieszkańców bywają niesamowite. Trafiają mi się czasami takie perełki.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.