Dorota Krupińska

Rak zrobił dla mnie dużo dobrego. Dziś każdy dzień jest na wagę złota

- Wierzę, że jestem i będę zdrowa - mówi Agnieszka. Fot. Fot. Piotr Krzyżanowski - Wierzę, że jestem i będę zdrowa - mówi Agnieszka.
Dorota Krupińska

„Chcesz się upić, pójść do kina, pogadać?” - zapytał przyjaciel, gdy odebrałam wyniki i okazało się, że mam złośliwego raka piersi - opowiada Agnieszka Jarmuł. - A co robią ludzie, którzy za kilka miesięcy umrą? - odparłam. Teraz, po półtora roku walki, już wiem, czego chcę. Żyć i pomagać innym.

Bywają dni, kiedy czuję się jak dawna Agnieszka. Kiedy śmieję się do łez. Kiedy zapominam, że w moim ciele jest ten nieproszony dziad. I jak tylko skończy się leczenie, wiem, że będę chciała działać na rzecz tego, żeby stereotypowe myślenie o chorych na nowotwory się zmieniło. Żeby kolejna 30-letnia dziewczyna, która usiądzie, tak jak ja, na krześle naprzeciwko lekarza, nie pomyślała po usłyszeniu diagnozy: „Umrę. Umrę za miesiąc, za dwa”. A ja nie umrę, no przynajmniej nie w ciągu jakichś 60, no może 50 lat.” To fragment facebookowego pamiętnika Agnieszki Jarmuł, 34-latki z Lublina, trenerki i animatorki, prezeski fundacji 5Medium, a przede wszystkim dziewczyny o niezwykłej sile, potężnej woli walki, o wielkim głodzie życia.

Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dorota Krupińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.