Puchar oraz odrzutowiec

Czytaj dalej
Fot. Alik Keplicz
Adam Szczęśniak

Puchar oraz odrzutowiec

Adam Szczęśniak

Nasza najlepsza tenisistka zaczęła sezon od zwycięstwa w pokazowym turnieju o puchar króla Tajlandii. Teraz powalczy o punkty w Shenzhen.

Pokazówka na rozgrzewkę - tej zasadzie hołduje od 3 lat Agnieszka Radwańska. Tym razem wybrała się do Tajlandii powalczyć o indywidualny sukces w turnieju World Tennis Thailand Championship w Hua Hin.

Polka była bezkonkurencyjna. Oprócz niej zagrały Niemka Kerber, Amerykanka V. Williams i Włoszka Errani. To właśnie z tą ostatnią wygrała w finale 6:1, 6:3. W półfinale pokonała Kerber 6:4, 6:3.

- Chciałam, by kibice dobrze się bawili - przyznała Isia, odbierając puchar ufundowany przez króla Tajlandii Bhumibola Adulyadeja.

To jej 2. w karierze tytuł zdobyty w Tajlandii. Poprzednio dokonała tej sztuki w 2008 r., wygrywając turniej w Pattaya City. - W Hua Hin jestem po raz pierwszy i muszę przyznać, że widoki są przepiękne. Jestem szczęśliwa, że wróciłam do Tajlandii - dodała Rad-wańska.

Kolejnym jej startem (już o punkty) będzie turniej WTA International w Shenzhen (z pulą 500 tys. dol.). Jest tam rozstawiona z nr 1 (z nr 2 zagra Czeszka Kvitova). W 1. rundzie jej rywalką będzie 22-letnia Serbka Krunić (108. WTA). Agnieszka jest podejmowana w Chinach jak królowa. Do Shenzhen przyleciała prywatnym odrzutowcem, wysłanym po nią przez organizatorów.

W kolejnym tygodniu wystąpi jeszcze w turnieju Apia International w Sydney. Będzie to jej ostatni sprawdzian przed rozpoczynającym się 18.01 wielkoszlemowym Australian Open.

Adam Szczęśniak

Od 1994 roku, czyli od początku swojej kariery zawodowej, pracuję w "Gazecie Pomorskiej". Przez 22 lata w dziale sportowym, najpierw pod batutą ś.p. Tomasza Malinowskiego, m.in. w toruńskim oddziale "GP" oraz we Włocławku, pilotując koszykarzy Anwilu, później przez kilka lat sam kierowałem działem, by w 2016 r. zostać wydawcą. Sport wciąż mam jednak w sercu, choć więcej czas poświęcam obecnie sprawom społecznym i politycznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.