Ptaki dolecą do S5 i nie znajdą swych gniazd

Czytaj dalej
Fot. Janusz WóJtowicz
Marek Weckwerth

Ptaki dolecą do S5 i nie znajdą swych gniazd

Marek Weckwerth

Pod topór u nas idzie 300 hektarów lasów, po to, by przygotować miejsce pod budowę drogi ekspresowej. Ucierpią zwierzęta, zwłaszcza skrzydlate.

Wielkie cięcie drzew wzdłuż przyszłej drogi S5, przecinającej region z północy na południe, już się rozpoczęło. Wszystko po to, by wiosną mogły się zacząć prace budowlane. Z krajobrazu zniknie około 300 hektarów lasów. Czytelnicy pytają, jak bardzo zaszkodzi to naturze, bo że zaszkodzi - to pewne. Choć zauważają też, że droga ekspresowa jest bardzo potrzebna.

Natura cierpi

- Jeśli rozwój infrastruktury w naszym kraju będzie postępował w takim tempie, środowisko naturalne bardzo ucierpi - uważa dr Piotr Indykiewicz, adiunkt z Katedry Zoologii i Kształtowania Krajobrazu na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy, ekolog, autor i współautor ponad stu książek o środowisku. - Proszę zwrócić uwagę na fakt, że zanim się dojedzie z naszego regionu do granicy z Niemcami, na szybie samochodu rozbija się mnóstwo owadów. Szyba jest tak brudna, że trzeba ją umyć. Gdy zaś przejedziemy taki sam dystans przez Niemcy, na szybie nie rozbije się nawet jedna dziesiąta tej ilości owadów. Świadczy to o ubóstwie tamtejszego środowiska, zwłaszcza o braku lasów czy dzikich łąk.

Zdaniem naukowca, wycięcie tak ogromnego pasa lasów pod budowę drogi S5 na Kujawach i Pomorzu na pewno zakłóci równowagę w środowisku. Ucierpią wszystkie zwierzęta, poczynając od owadów, przez płazy, gady, gryzonie, po większą zwierzynę leśną. Ucierpią też ptaki. Bo o ile wcześniej wymienione zwierzęta zwykle znajdują nowe siedliska, to ptaki mają z tym problem.

Skrzydlaty problem

- Ptaki mają silnie rozwiniętą filopatrię, czyli skłonność do pozostawania na określonym terytorium, do powrotu w miejsce pochodzenia - wyjaśnia Piotr Indykiewicz. - Jeśli wiosną wrócą w te okolice i nie znajdą swojego miejsca, starego gniazda, będą się oczywiście starać znaleźć nowe, ale nie będzie to proste.

Nie jest bowiem tak, jak uważa zza biurek wielu urzędników, że skoro ptaki mają skrzydła, to bez problemu polecą sobie do innego lasu.

- Po pierwsze, nowe miejsca będą już zajęte - kontynuuje ekolog. - Jeśli nawet znajdą nowe siedliska, to zwykle będą one gorsze, bardziej narażone na ataki drapieżników, na ingerencję człowieka, mniej zasobne w pokarm. Ptak może szukać swojego nowego miejsca przez kilka sezonów i w tym czasie się nie rozmnażać. To może dla niego oznaczać kompletną porażkę życiową. Innymi słowy- może się nie doczekać potomstwa i zakończyć życie. A to ogromna strata dla środowiska.

Jesienią z Polski, w tym z tej części naszego regionu, odlatują m.in. bociany, żurawie, wilgi, kukułki, słowiki, jaskółki, dudki, orliki. To, że także zimą widzimy wiele gatunków ptaków wodno-błotnych (np. kaczki i gęsi), nie oznacza, że migrują. Niektóre odlatują, by wrócić na wiosnę.

Zanim wydadzą zgodę...

Drzewa już są wycinane, ale w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy prowadzonych jest osiem postępowań dotyczących ponownej oceny oddziaływania na środowisko dla S5.

- Jest to druga ocena oddziaływania na środowisko prowadzona w ramach wydania zgody na tę inwestycję. Pierwsza ocena dotyczyła wariantu określonego w decyzji z roku 2010 - wyjaśnia Dariusz Górski, główny specjalista ds. geoinformacji, rzecznik prasowy RDOŚ. Postępowania w RDOŚ są niezbędne, by wojewoda kujawsko-pomorski mógł wydać Zgodę na Realizację Inwestycji Drogowej (ZRID).

Postępowań jest osiem, bo na tyle odcinków i wykonawców podzielona jest cała 130-kilometrowa trasa przebiegająca przez nasz region.

Marek Weckwerth

Dziennikarz "Gazety Pomorskiej" specjalizujący się tematyce bezpieczeństwa ruchu drogowego, transportu, gospodarki oraz turystyki i krajoznawstwa. Zainteresowania: turystyka, rekreacja i sport, kajakarstwo, historia, polityka. Instruktor, komandor spływów i wypraw kajakowych, autor podręczników dla kajakarzy i setek artykułów prasowych z tego zakresu. Rekordzista Polski w pływaniu kajakiem rzekami pod prąd od ujścia do źródła. Magister nauk politycznych po uczelniach w Poznaniu i Bydgoszczy.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.