Przekonują do wieprzowiny

Czytaj dalej
Fot. Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich

Przekonują do wieprzowiny

Lucyna Talaśka-Klich

Rolnicy chcą produkować jak najlepszy surowiec, byleby przetwórcy docenili ich trud.

- Konsument powinien wiedzieć, jaką wieprzowinę kupuje - mówi Waldemar Kalisz, rolnik z Kijewa, koło Gniewkowa. - Poza tym żeby polski rolnik mógł więcej dostać w skupie, mięso należy dokładnie oznakować.

Gospodarz z Kijewa jest właścicielem wyśmienitego stada zarodowego (rasa - polska biała zwisłoucha), sprzedaje także tuczniki. W żywieniu świń wykorzystuje m.in. polskie źródło białka - peluszkę.

- Zależy nam, żeby przetwórcy docenili producentów trzody chlewnej najwyższej jakości, żywionej np. z wykorzystaniem krajowego białka - twierdzi Ryszard Kamiński, wicedyrektor Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie. - Dlatego w ostatni weekend, podczas targów, zorganizowaliśmy wystawę trzody chlewnej. Byli też przetwórcy z regionu, którzy wykorzystują surowiec od naszych gospodarzy i sprzedają wyśmienite wyroby. Konsumenci potrafią docenić te walory. Takich imprez będzie więcej.

- Chętnie kupimy wyroby droższe, ale z porządnych surowców - stwierdziło starsze małżeństwo, które kupiło wędliny z zakładów we Władysławowie (k. Łasina) oraz z Bożejewiczek (k. Żnina). - Takie, które nie są „napompowane” wodą i innymi wypełniaczami. Może dzięki temu rolnicy też więcej zarobią.

Gospodarz z Kijewa miał nadzieję, że dzięki PQS (Pork Quality System to System Jakości Wieprzowiny), będzie miał szansę na wyższe ceny w skupie. Poniósł koszty związane z certyfikacją, ale więcej na mięsie nie zarabiał: - Ze strony przetwórców nie było większego zainteresowania tym surowcem, więc zrezygnowałem.

PQS to jeden z systemów obowiązujących w Polsce. Aby móc posługiwać się tym znakiem, hodowcy i przetwórcy muszą spełnić szereg wymagań - począwszy od doboru ras świń do hodowli i sposobu żywienia zwierząt, poprzez warunki chowu, aż do uboju. - Warto być w tym systemie - przekonuje Witold Choiński, prezes Związku „Polskie Mięso”. - Dziś można już wystąpić o zwrot kosztów za certyfikację.

Przyznaje, że problem jest to, iż sieci handlowe niechętnie kupują mięso z certyfikatem. Dlaczego? Bo prawo do jego posiadania może zweryfikować niezależny podmiot. - Podstawowym celem stosowania tego systemu było to, żeby promować mięso najwyższej jakości wyprodukowane przez polskich rolników - dodaje prezes związku.

- Najlepszym rozwiązaniem byłoby takie oznakowanie mięsa, żeby konsument wiedział, iż to polski towar - uważa Daniel Walterski, prowadzący gospodarstwo hodowli zarodowej w Lipniczkach (koło Łysomic).- Kiedyś probowaliśmy sprawdzić w jednym z marketów, skąd pochodzi sprzedawana u nich wieprzowina. Sprzedawca nie wiedział. Po 13-stu minutach przyszedł kierownik stoiska i powiedział, że to raczej polskie mięso. Pewności nie miał. To skąd klient ma wiedzieć, co kupuje?

Lucyna Talaśka-Klich

Kieruję wspaniałym zespołem dziennikarzy, którzy rozkłada gospodarkę na czynniki pierwsze i tłumaczy Czytelnikom w jaki sposób ekonomia wpływa na życie przeciętnego Kowalskiego. Moim konikiem jest rolnictwo. Konie także są moją pasją, szczególnie huculskie i rasy wielkopolskiej.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.