Natalia Dyjas

Przedszkola: podziębione dziecko powinno trafić do lekarza, nie do nas!

- Kiedy córka jest przeziębiona, nie puszczam jej do przedszkola - mówi Izabela Brygider-Maciąg. Fot. Mariusz Kapała - Kiedy córka jest przeziębiona, nie puszczam jej do przedszkola - mówi Izabela Brygider-Maciąg.
Natalia Dyjas

Pracownicy jednego z zielonogórskich klubów malucha powiedzieli: dość! Zdecydowali się nie przyjmować przeziębionych dzieci. Okazuje się, że problem jest nagminny. Rodzice podrzucają placówkom chore maluchy. A przedszkola zostają z kłopotem i zagrożeniem masowych przeziębień...

- Drodzy rodzice! Informujemy, że od 2 października do odwołania nie będziemy przyjmowały dzieci z katarem, kaszlem itp. Nauczycielki to też ludzie i zachorować mogą! – taki komunikat pojawił się na stronie zielonogórskiego Klubu Malucha Ciuchcia. – Prowodyrem byłam ja – mówi szczerze Agnieszka Klukowska, dyrektorka placówki.

  • Rodzice zostawiają chore maluchy w przedszkolach.
  • Placówki mówią: dość!
  • Co na to kuratorium oświaty?

CZYTAJ WIĘCEJ:

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Natalia Dyjas

Dziennikarka zielonogórskiego działu miejskiego. Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańców, sprawy społeczne i kulturalne naszego regionu.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.