Prokuratura i sąd się zapętliły, a rodzice boją się o dzieci

Czytaj dalej
Fot. Fot. 123rf
Mirela Mazurkiewicz

Prokuratura i sąd się zapętliły, a rodzice boją się o dzieci

Mirela Mazurkiewicz

Nyska prokuratura twierdzi, że ma związane ręce, bo sąd w Nysie odmówił przesłuchania dzieci. Sąd ripostuje, że przesłuchanie nie miało sensu, bo prokuratur nie postawił nawet podejrzewanemu o pedofilię zarzutów. A w środku tego są rodzice, którzy drżą o bezpieczeństwo swoich pociech.

- Teraz wszyscy przerzucają się papierami, ale jeśli w końcu wydarzy się jakiś dramat, to zrobi się wrzawa na całą Polskę - mówi oburzona mieszkanka Łambinowic. - Tego człowieka, który miał składać dzieciom niedwuznaczne propozycje, znam tylko z widzenia.

Zrobiłam córkom pogadankę, żeby pod żadnym pozorem nie rozmawiały z obcymi, ale to są tylko dzieci. Nie wiem, jak zareagują, gdy ktoś będzie je kusił na przykład atrakcyjną zabawką.

Pozostało jeszcze 79% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mirela Mazurkiewicz

Na co dzień zajmuję się sprawami społecznymi, starając się rozwiązać problemy na pozór nie do rozwiązania. Nie boję się trudnych pytań i uparcie egzekwuję odpowiedzi na nie. Czasami wyprowadzając przy tym z równowagi moich rozmówców. Największą frajdę sprawia mi obserwowanie, jak słowo pisane może zmienić (i często zmienia!) rzeczywistość wokół nas. Relacjonuję najgłośniejsze procesy sądowe w regionie. Lubię błądzić w gąszczu paragrafów, ale staram się nie tracić przy tym z pola widzenia ludzi. Konsekwentnie upominam się o prawa zwierząt. Dwukrotnie byłam nominowana do prestiżowej nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii „News” (za informację o seksaferze w opolskiej policji oraz za materiał „Zabrali matkę w nocy na oczach jej dzieci” o policjantach, którzy w nocy zabrali z domu kobietę, ponieważ nie zapłaciła 2,3 tys. zł grzywny, a dwoje jej małych dzieci umieścili w pogotowiu opiekuńczym). Jestem doktorem nauk społecznych z zakresu nauk o polityce.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.