Szymon Zięba

Problem z medyczną marihuaną. Lek zniknął z aptek na Pomorzu

Problem z medyczną marihuaną. Lek zniknął z aptek na Pomorzu Fot. East News
Szymon Zięba

Medyczna marihuana trafiła do pomorskich aptek i... niemal natychmiast z nich zniknęła. Medykament, szczególnie istotny m.in. dla osób chorujących na nowotwory, SM czy padaczkę, rozszedł się „na pniu” i dziś - mimo że legalny - jest znów praktycznie niedostępny. Producent zapowiada, że w najbliższym czasie partie specyfiku mają być większe.

Medyczna marihuana to nadzieja na poprawę jakości życia dla tysięcy chorych w Polsce. Jak zapowiadali eksperci, środek może być przepisywany na bóle fantomowe, chroniczne, pourazowe i neuropatyczne, stwardnienie rozsiane oraz epilepsję. Ma także łagodzić efekty uboczne chemio- i radioterapii.

Firma Spectrum Cannabis, która sprowadza produkt do Polski, poinformowała, że od 17 stycznia w polskich aptekach pojawił się wyczekiwany przez tysiące osób medykament. Jak się jednak okazuje - zniknął z nich błyskawicznie: w ciągu dwóch tygodni. Medyczna marihuana była także reglamentowana.

Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Szymon Zięba

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.