Prezesi włocławskich spółek urlopów nie brali. I kasę dostali

Czytaj dalej
Fot. Piotr Krzyzanowski
Małgorzata Goździalska

Prezesi włocławskich spółek urlopów nie brali. I kasę dostali

Małgorzata Goździalska

Po wypłatach spółki miejskie są uboższe o 119 tysięcy 663 złote!

Prezesi włocławskich spółek miejskich dostali ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy wypoczynkowe! I to całkiem spore.

Arkadiusz Nowodworski, prezes Miejskiego Zespołu Opieki Zdrowotnej, miał 89 dni niewykorzystanego urlopu. Otrzymał więc 57 tys. 245 zł brutto. Jacek Jabłoński, prezes spółki „Baza” miał 33 dni urlopu i dostał około 20 tys. zł brutto. Podobnie prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego - Andrzej Stasiak - 33 dni niewykorzystanego urlopu i ekwiwalent w wysokości około 20 tys. zł brutto.

Prezesi pozostałych spółek też mieli urlopy do wykorzystania, ale mniejsze, kilku- i kilkunastodniowe, więc otrzymali niższe kwoty - od około 3 tys. zł brutto do prawie 9 tys. zł brutto.

Wypłata ekwiwalentów to efekt zmiany formy zatrudnienia, które wymusiła ustawa z 9 czerwca 2016 roku „ o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami”. Chodzi o to, że prezesi spółek nie mogą być zatrudniani na umowach o pracę, bo przewidziano kontrakty menadżerskie.

Dlaczego jednak pracodawca nie dopilnował tego, żeby prezesi spółek miejskich wykorzystali urlopy wypoczynkowe przed wejściem w życie nowych przepisów? Jarosław Chmielewski, szef struktur PiS we Włocławku i radny miejski nie kryje oburzenia. - To prezydent jako Walne Zgromadzenie Wspólników sprawuje nadzór nad spółkami - podkreśla.

A prezydent Marek Wojtkowski tłumaczy, że niektórzy prezesi spółek mieli niewykorzystane urlopy z poprzedniej kadencji.

Jarosław Chmielewski zapowiada złożenie wniosku o odwołanie przewodniczących rad nadzorczych spółek miejskich, którzy jak twierdzi „ są bezpośrednio odpowiedzialni za tę sytuację”. - Bo to do przewodniczących rad nadzorczych należy dbanie o dobrą kondycję finansową spółek- dodaje.

Z wyliczeń klubu radnych PiS wynika, że spółki miejskie wydały na wypłatę ekwiwalentów urlopowych dla swoich szefów aż 119 tys. 663 zł brutto. - To równowartość ceny zakupu 50-metrowego mieszkania - podkreśla radny PiS Krzysztof Kowalski.

Kierownictwo PiS we Włocławku zapowiedział o również złożenie wniosku do Państwowej Inspekcji Pracy o skontrolowanie wszystkich jednostek miejskich pod kątem wykorzystania urlopów wypoczynkowych.

Małgorzata Goździalska

Zajmuję się problematyką samorządową, sprawami kryminalnymi, problemami społecznymi. W imieniu Czytelników podejmuję skutecznie interwencję.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.