Premier Szydło atakuje opozycję, a minister Radziwiłł pielęgniarki [wideo]

Czytaj dalej
Fot. Piotr Smoliński
Leszek Rudziński

Premier Szydło atakuje opozycję, a minister Radziwiłł pielęgniarki [wideo]

Leszek Rudziński

Premier Beata Szydło skrytykowała rząd PO-PSL za zaniedbania w obszarze służby zdrowia. Z kolei szef resortu zdrowia zganił pielęgniarki z CZD.

Spór pomiędzy strajkującymi pielęgniarkami a dyrekcją Centrum Zdrowia Dziecka przeniósł się wczoraj na sejmową mównicę.

Premier Beata Szydło, chcąc wyjaśnić przyczyny dwutygodniowego strajku pielęgniarek, domagających się m.in. wyższych pensji i zwiększenia liczby szpitalnego personelu, os-karżyła o wieloletnie zaniedbania w CZD poprzedni rząd. - Jeśli mówicie o odpowiedzialności, to spójrzcie w lustro i zobaczycie winnych tego dramatu. Przez osiem lat nic nie zrobiliście - mówiła pośród buczenia opozycji.

Według szefowej rządu, za czasów rządów PO-PSL szpital został zadłużony na 300 mln zł. - W 2012 r. ówczesny dyrektor Centrum napisał dramatyczny lista do Donalda Tuska o ratowanie placówki. Jednak problem nie został systemowo rozwiązany, a zmieniali się tylko dyrektorzy. Był czas, że zadłużenie rosło o pół miliona złotych tygodniowo, jednak nie było żadnej reakcji ze strony rządu - mówiła Szydło.

Nie mniej emocji wzbudziło wystąpienie ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła. - Chciałbym zameldować, że konflikt się skończył i wszystko wróciło do normy, niestety tak nie jest. Powinno to być przedmiotem naszej wspólnej troski, a nie obiektem śmiechów i drwin - rozpoczął swoje przemówienie, budząc konsternację wśród obecnych na sali parlamentarzystów.


Debata nad stanem CZD. B. Szydło: Spojrzyjcie w lustro i tam zobaczycie winnych

Zganił ponadto protestujące pielęgniarki, że te nie odeszły od „łóżek pacjentów”, ale od najciężej chorych dzieci. - Jest to nasz wspólny dramat i powinniśmy się tym martwić, nie tylko w kontekście tego, co się dzieje w CZD, ale w kontekście pewnego przekroczenia granicy, która do tej pory nie była przekraczana. Niestety, granicę przekroczyły panie pielęgniarki. To jest coś, co trzeba zauważyć i co budzi mój lęk - mówił minister.

Dodał także, że jego resort dofinansuje CZD kwotą 1 mln zł, które mają być przeznaczone na „najpilniejsze potrzeby”.

Rzecznik praw dziecka Marek Michalak apelował z kolei o zadbanie o dobro najmłodszych pacjentów. - CZD może się stać pomnikiem nieodpowiedzialności dorosłych - mówił.

Poseł Nowoczesnej Piotr Misiło stwierdził w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press (AIP), że słuchając premier i ministra zdrowia, odniósł wrażenie, że „wszystkiemu winne są pielęgniarki”.

- Zastanawiam się, ile obecnemu rządowi zajmie zrozumienie, że już nie PO ani nie pielęgniarki są winne obecnej sytuacji, ale właśnie rząd. PiS powinien już zacząć sam rozwiązywać problemy, a nie zwalać winę na poprzedników - dodał.

Natomiast Izabela Szczepaniak, wiceprzewodnicząca regionu mazowieckiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, powiedziała AIP, że oczekiwała, że w Sejmie zapadną konkretne decyzje, jak rozwiązać problem w CZD. - Minister zdrowia zarzuca pielęgniarkom, że przekroczyły granice etyki zawodowej, odchodząc od najciężej chorych pacjentów. Dziwi mnie to, bo jeszcze 1,5 roku temu popierał strajk lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego. To właśnie wtedy pacjenci POZ zostali pozostawieni bez opieki - tłumaczyła.

Protest w CZD trwa już 16 dni.

Leszek Rudziński

Leszek Rudziński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.