Poznaj sposoby na walkę ze stresem

Czytaj dalej
Fot. Pixabay
Patrycja Wacławska (opr.) 60plus.tygodnik@polskapress.pl

Poznaj sposoby na walkę ze stresem

Patrycja Wacławska (opr.) 60plus.tygodnik@polskapress.pl

Sięganie po przekąski, słuchanie muzyki i uprawianie sportu – to ulubione sposoby Polaków na stres.

Obgryzasz paznokcie, płaczesz, czy może sięgasz po słodkiego batonika? Metod radzenia sobie ze stresem jest niemal tyle, ilu ludzi. Platforma Mixit.pl spytała Polaków, jaki jest ich sposób na stres.

Okazuje się, że większość z nas (aż 91 proc. spośród 300 ankietowanych z całej Polski), próbując obniżyć sobie poziom stresu, sięga po jedzenie. Najpopularniejszą przegryzką są bakalie i owoce – aż 27,5 proc. osób zadeklarowało, że w sytuacji stresowej sięga po orzechy, nasiona, pestki i suszone owoce. Na drugim miejscu znalazły się słodycze – 23 proc. ankietowanych w reakcji na stres sięga po batonik, ciastko, cukierki, czekoladę lub lody.

– Wyniki badań wskazują na wzrost świadomości żywieniowej Polaków. Bakalie i owoce są znacznie lepszym rozwiązaniem od wysoko przetworzonych słodyczy – mówi dr Magdalena Golachowska, psycholog z wrocławskiego Instytutu Psychodietetyki, prorektor Państwowej Medycznej Wyższej Szkoły Zawodowej w Opolu. – Reakcja stresowa jest dla organizmu bardzo dużym wysiłkiem, po którym musi nastąpić regeneracja. Za proces ten po części odpowiada kortyzol, hormon stresu przewlekłego, który zwiększa nasze łaknienie zwłaszcza na produkty słodkie, słone i tłuste. Dlatego, kiedy widzimy ciastko, to mimo świadomości, że jest ono niezdrowe, nie jesteśmy w stanie siłą swojej woli powstrzymać ochoty na nie. Z hormonami trudno jest wygrać. Trzeba by związać sobie ręce i zakleić buzię albo całkowicie zaabsorbować czymś myśli, bo pragnienie zjedzenia czegoś słodkiego jest wtedy silne, jak obsesja – dodaje ekspertka od stresu.

Magdalena Kuklik, technolog żywienia w Mixit, podpowiada, że w chwilach stresu można oszukać swoją słodyczową „obsesję”. – Zamiast kompulsywnie rzucać się na paczkę ciastek, lepiej zjeść jakiś zdrowszy batonik, czy kaloryczne musli z owocami, bakaliami i słodkimi dodatkami, na przykład płatkami czekolady. Uzupełnimy wtedy zapotrzebowanie na cukier, białko, tłuszcze i antyoksydanty – mówi Magdalena Kuklik.

Nieco mniej popularnymi metodami radzenia sobie z napięciem są – zdaniem Polaków – aktywności niezwiązane z wrzucaniem czegoś do brzucha. 16 proc. ankietowanych wybrało słuchanie muzyki, 17 proc. uprawienie sportu. O ile ta pierwsza metoda jest skuteczna pod warunkiem, że wybierzemy spokojną muzykę, o tyle uprawianie sportu, zwłaszcza nastawionego na spory wysiłek, nie jest najlepszym rozwiązaniem.

– Intensywny wysiłek fizyczny, czyli taki, gdy mamy zadyszkę, pocimy się i czujemy ból w mięśniach, powoduje wzrost poziomu adrenaliny, hormonu stresu nagłego „walcz lub uciekaj”. Owszem, pozwala to na chwilę oderwać się od codzienności i zapomnieć o kłopotach, ale nasze ciało jest wystawione na kolejną stresową sytuację, po której musi nastąpić odpoczynek i regeneracja. Jeśli naprawdę chcemy skutecznie odpocząć, zamiast intensywnego wysiłku znacznie lepszy jest spokojny spacer lub ćwiczenia rozciągające – radzi dr Magdalena Golachowska.

Chwilę po tym, jak w naszym organizmie uwolni się adrenalina, do głosu dochodzi drugi hormon stresu – kortyzol. Ten pierwszy przygotowuje ciało do działań ratujących życie (walka lub ucieczka), zadaniem tego drugiego jest pomoc w przetrwaniu oraz regeneracji.

– Proces powrotu organizmu do normalnego stanu, w zależności od poziomu przeżywanego stresu, zajmuje 2-3 dni lub nawet dłużej. To czas, w którym potrzebujemy dużo snu, właściwego jedzenia i spokoju. Jeśli zamiast odpoczynku i regeneracji będziemy się wciąż nieustannie pobudzać (np. pijąc kawę), narażamy się na akumulację szkód, co prędzej czy później odbije się na naszym zdrowiu fizycznym, psychicznym i społecznym – mówi dr Magdalena Golachowska. – Pojawia się wtedy ciągłe uczucie zmęczenia, senności, napięcie mięśni zwłaszcza w okolicach szyi i karku, brak ochoty na jakiekolwiek aktywności, spadek ciekawości i chęci uczenia się, wypalenie, szybkie irytowanie się, złość i agresja – dodaje.

Bardzo niewielka grupa ankietowanych zadeklarowała, że ich reakcją na stres jest obgryzanie paznokci (5 proc.) lub branie tabletki uspokajającej (3 proc.). Wymieniali oni za to m.in.: zakupy, płacz, spotkanie i rozmowę z bliską osobą, oglądanie telewizji lub filmu, pracę w ogrodzie, spacer, a także głodzenie się.

Ankieta potwierdza także, że stres jest dziś naszym nieodłącznym towarzyszem. Niemal trzy czwarte ankietowanych zadeklarowało, że odczuwa stres przynajmniej kilka razy w tygodniu. Eksperci podkreślają, że w pewnych sytuacjach jest on czymś pozytywnym.

Patrycja Wacławska (opr.) 60plus.tygodnik@polskapress.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.