Polityczna gra na miasto

Czytaj dalej
Fot. Filip Kowalkowski
Katarzyna Dworskakatarzyna.dworska@pomorska.pl

Polityczna gra na miasto

Katarzyna Dworskakatarzyna.dworska@pomorska.pl

Radni platformy uważają, że partia rządząca nie daje rady, a lokalni politycy są zbyt mało aktywni. Na potwierdzenie wskazują, że próżno szukać bydgoszczan w Radzie Ministrów i komisjach.

Działacze Platformy Obywatelskiej oceniają pierwsze sto dni przy władzy i nie zostawiają suchej nitki na rządzie. Podczas wczorajszej konferencji prasowej oberwało się zwłaszcza bydgoskim posłom, którzy przenieśli się na Wiejską. - Pani premier Beata Szydło zapowiadała dobrą zmianę, a tak naprawę Prawo i Sprawiedliwość nie daje rady - mówi Monika Matowska, radna PO kadencji 2014-2018. - Kluczowe inwestycje dla naszego miasta, mimo wcześniejszych zapewnień są wstrzymane.

Jako przykłady wymieniono powołanie Metropolii Bydgoskiej, uniwersytetu medycznego, umiejscowienie Regionalnego Zarządu Dorzecza Wisły i budowę S10. - Okazuje się, że droga ekspresowa nie będzie realizowana - opisuje Matowska. - I to mimo zapewnień prezydenta Bydgoszczy, że miasto dołoży do tej inwestycji. W projekt tworzenia uniwersytetu medycznego byli zaangażowani również politycy PiS-u, a teraz minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego mówi, że nie powinien powstać.

Nad utworzeniem Metropolii Bydgoskiej politycy pracują już od dłuższego czasu.

- Wciąż trwają konsultacje społeczne w okolicznych gminach, a nagle partia rządząca ocenia ten pomysł negatywnie - dodaje Matowska.

Na konferencji obecny był również Jakub Mikołajczak, który zwrócił uwagę na brak nazwisk lokalnych polityków w Radzie Ministrów i sejmowych komisjach. - W tej pierwszej na 24 reprezentantów nie ma ani jednego nazwiska związanego z naszym miastem - tłumaczy radny platformy. - Podobnie wyglądają komisje. Mamy żal, że posłowie poddali się dyktatowi politycznemu i nie lobują rozwiązań dobrych dla Bydgoszczy.

Inaczej pierwszą „setkę” widzą politycy partii rządzącej, którzy odpierają zarzuty. - Konsekwentnie realizujemy wyborcze obietnice - mówi Ewa Kozanecka, posłanka PiS-u. - Znieśliśmy obowiązek szkolnictwa dla sześciolatków, wprowadziliśmy program Rodzina 500 plus i zmieniliśmy ustawę o policji oraz prokuraturze. Wspieramy działania związane z naszym regionem, a większość z nas należy do Parlamentarnego Zespołu Miłośników Ziemi Bydgoskiej.

A co z nieobecnością na listach komisji i w radzie? - Nie zgadzam się z tym zarzutem - dodaje posłanka. - Sama działam w Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa, do Spraw Kontroli Państwowej oraz Polityki Społecznej i Rodziny.

Podobnie myśli Piotr Król. - To jakaś paranoja - odpowiada poseł PiS-u. - Oczywiście, przyjmujemy krytykę, ale chciałbym zapytać, ile dla Bydgoszczy zrobił poprzedni rząd. Bo z tego, co wiem, to nie zbudował nawet metra S10.

Fakty

Uniwersytet Medyczny

S10

Zarząd Dorzecza Wisły


Katarzyna Dworskakatarzyna.dworska@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.