Polacy ruszają po złoto

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Magdalena Zimna

Polacy ruszają po złoto

Magdalena Zimna

- Rywale są mocni, nikogo nie można lekceważyć. Do Vojens jedziemy jednak po zwycięstwo - zapewnia Marek Cieślak przed półfinałem DPŚ.

To w Danii biało-czerwoni rozpoczną walkę o Drużynowy Puchar Świata. I mają zamiar rozpocząć ją od mocnego wejścia - wygrać zawody i awansować bezpośrednio do finału w Manchesterze. - Baraż nas nie interesuje, chcielibyśmy go ominąć - zgodnie zapewniają Polacy.

Do startu w Vojens Cieślak nominował młodych, ale sprawdzonych już w bojach zawodników. Kapitanem naszej reprezentacji jest Maciej Janowski, a w podstawowym składzie znaleźli się również Piotr Pawlicki, Bartosz Zmarzlik i Patryk Dudek. Rezerwowym jest Krystian Pieszczek.

Polacy wymieniani są jako faworyci do wygrania pierwszego turnieju, choć wcale tak łatwo być nie musi. W półfinale zmierzą się z zespołami z Danii, Rosji i Czech. - Wszyscy rywale są groźni, nikogo nie można lekceważyć - przypomina Cieślak.

Potwierdzeniem jego słów mogą być awizowane składy naszych przeciwników. A konkretnie Rosji i Danii. W tej pierwszej ekipie mają znaleźć się Emil Sajfutdinow, Grigorij Łaguta, Artiom Łaguta i Andriej Kudriaszow (rezerwowy Wiktor Kułakow). W tej drugiej - Niels Kristian Iversen, Leon Madsen, Kenneth Bjerre i Michael Jepsen Jensen (rezerwowy Frederik Jakobsen).

Czesi? Raczej nie mają szans na wygranie turnieju, ale do walki o pojedyncze punkty na pewno się wmieszają. Do Vojens wysyłają Vaclava Milika, Eduarda Krcmarza, Josefa Franca i Mateja Kusa (rezerwowy Zdenek Holub).

- Trzeba być mocno skoncentrowanym przez cały turniej - komentuje Cieślak. Trener polskiej kadry doskonale zdaje sobie sprawę, że w tej stawce o bezpośrednim awansie może zaważyć nawet jeden punkt. Tak wielokrotnie bywało w turniejach DPŚ, które dzięki swojej formule, należą do najbardziej emocjonujących zawodów.

A przecież turniej w Vojens to ledwie pierwsza przeszkoda na drodze do celu Polaków. A tym jest złoto. - Chcemy powalczyć o główne trofeum - potwierdza Patryk Dudek.

Początek turnieju w Vojens zaplanowano na godzinę 19.00. Transmisję z zawodów zapowiada Canal+ Sport 2.

Drugi półfinał odbędzie się we wtorek (26.07) w szwedzkim Vastervik. Tam powalczą gospodarze zawodów, Australijczycy, Amerykanie i Niemcy.

Bezpośrednio do finału awansują zwycięzcy turniejów w Vojens i Vastervik. Drużyny, które w półfinałach zajmą drugie i trzecie miejsca, spotkają się w barażu, gdzie będzie czekała jeszcze jedna przepustka. Ten turniej odbędzie się w 29 lipca (piątek) w Manchesterze. W finale (30 lipca Manchester) spotkają się cztery drużyny - zwycięzcy półfinałów i barażu oraz Brytyjczycy, którzy jako gospodarze, mieli zagwarantowane miejsce w ostatnim etapie rywalizacji.

Złota bronią Szwedzi, którzy w ubiegłorocznym finale w Vojens sprawili dużą niespodziankę, ogrywając faworyzowanych Duńczyków (o dwa punkty). Trzecie miejsce zajęli wtedy Polacy.

Magdalena Zimna

W "Pomorskiej" pracuję już ładnych kilkanaście lat, od początku w dziale sportowym. Najpierw w roli początkującego reportera, potem dziennikarza i wydawcy. Teraz kieruję pracą działu.


Nadal chętnie piszę - o sporcie w regionie, kraju, czasem i na świecie. O tym co dzieje się w halach, na boiskach, stadionach, a czasem również wokół nich. Najwięcej - o wydarzeniach z żużlowych torów, zwłaszcza bydgoskiej Polonii. Z ciekawością przyglądam się jednak również innym klubom i dyscyplinom.


Przy tym wszystkim staram się łączyć "starą szkołę" z wyzwaniami, jakie niesie za sobą współczesne dziennikarstwo.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.