Polacy pokonali Serbię i Macedonię, ale zaczęło się od horrorów [zdjęcia]

Czytaj dalej
Fot. Paweł Skraba
Dariusz Knopik, (PS)dariusz.knopik@pomorska.pl

Polacy pokonali Serbię i Macedonię, ale zaczęło się od horrorów [zdjęcia]

Dariusz Knopik, (PS)dariusz.knopik@pomorska.pl

Polacy udanie rozpoczęli mistrzostwa Europy. W Krakowie pokonali Serbię i Macedonię i już zapewnili sobie awans do drugiej fazy grupowej.

POLSKA - SERBIA 29:28 (14:15)

POLSKA: Szmal, Wyszomirski - Lijewski 4, Krajewski 3, Bielecki 3, Wiśniewski, B. Jurecki 3, M. Jurecki 7, Konitz, Grabarczyk, Gliński 2, Syprzak 2, Daszek 3, Łucak, Szyba 2, Chrapkowski.
SERBIA: Stanić, Djukanović - Pusica, Sesum 4, Nikcević 7, Marjanović, Dukić 2, Nenadić 7, Bosković, Rnić 2, Beljanski 1, Zelenović 4, Abutović, Marsenić 1, Orbović, Elezović.

Macedonia - Polska 23:24 (13:11)

MACEDONIA: Ristovski, Dupjachanec - Mojsovski, Mirkulovski 5, K. Lazarov 8, Georgievski 2, Manaskow 1, Stoiłov 1, Jonovski, Mitkov 2, F. Lazarow 1, Pribak 3, Markovski.
POLSKA: Szmal - M. Jurecki 5, Gliński, Lijewski 4, Krajewski, Daszek, Syprzak 6, B. Jurecki 4, Grabarczyk, Bielecki 2, Wiśniewski 2, Łucak 1, Chrapkowski, Szyba.

Otwarcie turnieju zawsze jest trudne. Szczególnie, gdy występuje się przed własną publicznością. Wtedy presja jest jeszcze większa. Wszystko skończyło szczęśliwie, ale mecz długimi fragmentami był bardzo wyrównany, niekiedy dramatyczny, a w samej końcówce tradycyjnie przypominał horror, do jakich przyzwyczaili nas polscy szczypiorniści. Znowu kluczowe były interwencje Sławomira Szmala, a najważniejsza obrona rzutu karnego wykonywanego przez Ivana Nikcevicia przy 29:28.

- W głowie była myśl, żeby obronić karnego i nie dopuścić do remisu - mówił Szmal. - Oczywiście, była jeszcze szansa, by zrobić akcję i wyjść na prowadzenie, ale dzięki Bogu złapałem piłkę i to jest chyba najważniejsze - dodał „Kasa”.

Michael Biegler, trener biało-czerwonych przyznał, że spodziewał trudnego meczu.

- Dziękuję bardzo kibicom, którzy pomogli nam w ciężkich dla nas momentach - powiedział szkoleniowiec. - Takie turnieje zaczyna się niezwykle ciężko. Jestem bardzo zadowolony z naszej gry w ataku, chociaż przestrzeliliśmy też wiele rzutów w sytuacjach jeden na jeden. Zdecydowanie musimy poprawić naszą grę w obronie. Popełniliśmy zbyt dużo błędów - stwierdził Biegler.

Mecz z Macedonią długo się Polakom nie układał. Mieli duże problemy, szczególnie w ataku. Popełniali dużo prostych błędów, a jak już wypracowali sobie pozycję rzutową, to trafiali w bramkarza. Właściwie dobrze funkcjonowała tylko współpraca z obrotowym Kamilem Syprzakiem, który do przerwy wykorzystał wszystkie swoje pięć rzutów. Dobrą zmianę dał skrzy-dłowy Adam Wiśniewski.

Dopiero po przerwie udało się poprawić grę. W końcu właściwie funkcjonowała obrona, dlatego Szmal miał ułatwione zadanie i zaczął odbijać piłki. Biało-czerwoni odrobili straty i wyszli na prowadzenie. Głównie za sprawą skutecznej gry rozgrywających M. Jureckiego i Krzysztofa Lijewskiego; 2,5 minuty przed końcem prowadzili 24:20. I wtedy nie byliby sobą, gdyby nie przyprawili fanów o nerwy. Stracili 3 gole z rzędu, ale w ostatniej akcji na 16 sekund przed końcem nie dali Macedończykom rzucić gola.

Tym samym pokonali ich po raz pierwszy i zapewnili sobie awans do II rundy fazy grupowej. We wtorek z Francją zagrają o 1. miejsce w grupie.

W drugim niedzielnym meczu Francja pewnie pokonała Serbię 36:26. Jedynie w 1. połowie spotkanie było w miarę wyrównane, ale po przerwie Francuzi pokazali swoją dominację. Dzięki temu zwycięstwu także zapewnili sobie awans do II fazy.

  1. Francja2466:49
  2. Polska2453:51
  3. Macedonia2046:54
  4. Serbia2054:65

Wyniki

Grupa B:

Grupa C:

Grupa D:

Mecze do obejrzenia w Polsacie Sport, Polsacie Sport Extra i Polsacie Sport News.

Dariusz Knopik, (PS)dariusz.knopik@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.