Maciej Czerniak

Podwójny mord mieszkanek Barcina. Sąd odroczył sprawę

Marcin K. (na zdjęciu na pierwszym planie tyłem) żąda zmiany adwokatów. Twierdzi, że z obecnie reprezentującymi go obrońcami nie może dogadać się, co Fot. Tomasz Czachorowski Marcin K. (na zdjęciu na pierwszym planie tyłem) żąda zmiany adwokatów. Twierdzi, że z obecnie reprezentującymi go obrońcami nie może dogadać się, co do linii obrony. Grozi mu dożywocie.
Maciej Czerniak

Klaudia i Patrycja zginęły w męczarniach. 21-letni Marcin K. oskarżony o udział w zabójstwie chce mieć nowych adwokatów.

Wczoraj w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy prokurator Aleksandra Ziętara miała odczytać akt oskarżenia w sprawie bestialskiego zabójstwa dwóch młodych mieszkanek Barcina. Nie doszło do tego jednak. Proces nie mógł się rozpocząć z powodu wniosku, jaki przedłożył jeden z oskarżonych.

Bliscy i krewni ofiar - 15-letniej Klaudii i osiem lat starszej Patrycji z niedowierzaniem słuchali wyjaśnień. Okazało się, że Marcin K., jeden z oskarżonych skierował we wtorek do sądu pismo, w którym żąda zmiany reprezentujących go adwokatów.

Powód zmiany wskazany we wniosku brzmiał: „Niedogadanie się co do linii obrony”. Sąd był zmuszony odroczyć rozprawę do 12 października.

Marcin K. został wcześniej wprowadzony na salę rozpraw z rękami skutymi kajdankami. Policjanci z wydziału konwojowego posadzili go w pierwszej z ław dla publiczności. Ławę oskarżonych zajął przyprowadzony wcześniej 45-letni Sławomir G. Obu grozi kara od 8 lat więzienia do dożywocia.

K. to szczupły mężczyzna z przystrzyżoną bródką. Miał na sobie błękitną koszulę z kołnierzem. G., drugi współoskarżony siedział na sali ze spuszczoną głową. Miał na sobie bluzę dresową.

Śledczy Prokuratury Okręgowej zarzucają im, że 4 sierpnia ubiegłego roku w miejscowości Chałupska pod Mogilnem z zimną krwią zamordowali Klaudię i Patrycję. Ciała kobiet zostały wyłowione z pobliskiego jeziora Wiecanow-skiego. Biegli medycyny sądowej jednoznacznie orzekli, że przyczyną śmierci było uduszenie przez utopienie. Ponadto na ciałach znaleziono ślady zadawanych ciosów.

Feralnego dnia Patrycja i Klaudia spotkały swoich znajomych: Marcina K. i 20-letniego Zachariasza Z. Ustalono, że znajomi następnych kilka godzin spędzili razem chodząc po różnych miejscach w okolicy. Sławomir G. miał dołączyć do nich dopiero później.

O tym trzecim mężczyźnie wiadomo, że był w przeszłości karany sądownie. Przylgnęła do niego łatka kryminalisty. Zachariasza Z. ostatecznie oczyszczono z zarzutów. Sąd ma teraz wyjaśnić, co dokładnie zaszło między kobietami, a dwoma oskarżonymi.

Maciej Czerniak

W Gazecie Pomorskiej zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych. Podejmuję sprawy z kręgu dziennikarstwa śledczego, najczęściej dotyczące tego, co dzieje się na styku władz publicznych z sektorem prywatnym. Z wykształcenia jestem polonistą, a tym, co w mojej pracy najbardziej mnie pociąga i codziennie zadziwia, jest fakt, że najciekawsze historie zawsze pisze życie. Bywają bardziej niezwykłe od scenariuszy filmów. Nie tylko sensacyjnych. Nie zamykam się jednak w tematyce prawno-kryminalnej. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z przemianami społecznymi - od polityki przez prawo do nowych technologii.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.