Podatek na leczenie ofiar wypadków

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Jakubczak
Marek Weckwerth

Podatek na leczenie ofiar wypadków

Marek Weckwerth

Polisy OC na pewno zdrożeją, choć nikt nie wie, jak bardzo. Pieniądze z nowego podatku mają poprawić sprawność leczenia ofiar wypadków.

Prof. Zbigniew Religa, minister zdrowia w pierwszym rządzie PiS, wprowadził ten podatek w 2007 roku. 12-procentowy odpis od obowiązkowych składek komunikacyjnych opłacanych przez kierowców odprowadzany był do Narodowego Funduszu Zdrowia.

Z tych pieniędzy miały być leczone ofiary wypadków drogowych, ale ostatecznie trafiły one na podstawową opiekę zdrowotną. Podatek zlikwidowano w 2008 roku, po dojściu do władzy koalicji PO-PSL.

Zbigniew Religa już nie żyje, ale odżył pomysł, który promuje obecny szef resortu zdrowia Konstanty Radziwiłł. Podczas jednej z konferencji prasowych powiedział, że nie chodzi o dodatkowy podatek, ale o finansowanie z polisy OC (odpowiedzialności cywilnej) nie tylko strat materialnych powstałych podczas kolizji czy wypadku drogowego, ale też leczenia szpitalnego i rehabilitacji ofiar wypadków. Pieniądze miałyby więc zasilać przede wszystkim szpitalne oddziały ratunkowe (SOR), bo tam trafiają najpierw poszkodowani w wypadkach komunikacyjnych.

Projekt nowej ustawy ma być gotowy jeszcze w tym roku, ale nie wiadomo, jaki procent dochodów (czy tak jak poprzednio 12 proc.) mają odprowadzać na ten cel towarzystwa ubezpieczeniowe. Co roku na likwidację skutków wypadków w Polsce, w tym leczenie i rehabilitację ofiar, wydaje się ok. 30 mld zł (dane Banku Światowego).

Ubezpieczyciele nie mają wątpliwości, że po wprowadzeniu podatku Religi ceny polis OC mocno zdrożeją. Już teraz firmy są w trudnej sytuacji finansowej, bo konkurencja jest bardzo silna, a nowy rząd obciążył ich podatkiem od instytucji finansowych (chodzi o tzw. podatek bankowy).

Rynek ubezpieczeń komunikacyjnych jest od lat nierentowny. Straty w tym segmencie ubezpieczeń w ostatnich latach oceniane są ogółem na kilka miliardów złotych.

- Ceny ubezpieczeń OC rosną, by pokryć wydatki na coraz wyższe wypłaty dla osób poszkodowanych. To jest eksplozja roszczeń, jeśli chodzi o zadośćuczynienia - wyjaśnia Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń. - W takiej sytuacji wprowadzenie nowego obciążenia może drastycznie wpłynąć na rynek OC, a bardzo zauważalne podwyżki odczują wówczas wszyscy kierowcy, nie tylko osoby powodujące wypadki - dodaje.

Prezes PIU uważa, że niezbędna jest konsultacja z branżą ubezpieczeniową. Społeczna funkcja podatku nie może zakłócać odszkodowawczej roli ubezpieczycieli lub powodować, że drastyczny wzrost cen OC zwiększy liczbę kierowców jeżdżących bez polisy.

- W całej Polsce bez OC jeździ około 200 tysięcy kierowców, a w Kujawsko-Pomorskiem 2 tysiące 800 - wylicza Aleksandra Biały, rzecznik prasowy Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Marek Weckwerth

Dziennikarz "Gazety Pomorskiej" specjalizujący się tematyce bezpieczeństwa ruchu drogowego, transportu, gospodarki oraz turystyki i krajoznawstwa. Zainteresowania: turystyka, rekreacja i sport, kajakarstwo, historia, polityka. Instruktor, komandor spływów i wypraw kajakowych, autor podręczników dla kajakarzy i setek artykułów prasowych z tego zakresu. Rekordzista Polski w pływaniu kajakiem rzekami pod prąd od ujścia do źródła. Magister nauk politycznych po uczelniach w Poznaniu i Bydgoszczy.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.