Maria Mazurek

Początek w Betlejem, czyli narodziny Bożego Narodzenia [rozmowa]

Początek w Betlejem, czyli narodziny Bożego Narodzenia [rozmowa] Fot. Freeimages.com
Maria Mazurek

Z ks. prof. Józefem Naumowiczem, historykiem literatury o tym, dlaczego przyjęto datę 25 grudnia za dzień narodzin Jezusa.

Kiedy urodził się Jezus?
Nie wiemy, bo Biblia na ten temat milczy. To nic dziwnego, bo w starożytności nie rejestrowano urodzeń dzieci, nie zapisywano tych dat, nie świętowano ich. Zwłaszcza w tradycji żydowskiej nie znano takich obchodów. To jedna z przyczyn, że także Boże Narodzenie zaczęto obchodzić dopiero w IV wieku. Wczesne chrześcijaństwo bowiem, ustalając święta, wzorowało się na tych ze Starego Testamentu.

I stąd pierwsze chrześcijańskie święta: Wielkanoc obchodzona w Paschę i zesłanie Ducha Świętego obchodzone w Pięćdziesiątnicę?
Tak. I co siedem dni mamy niedzielę, jak Żydzi co tydzień mieli szabat. Tylko oni w całym ówczesnym świecie mieli święto co siedem dni. Chrześcijanie przejęli ten zwyczaj, tylko szabat zamienili na niedzielę - na pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa. Jeśli chodzi o ustalenie daty Bożego Narodzenia, chrześcijanie nie mogli „zainspirować” się żadnymi obchodami ze Starego Testamentu. A skoro nie wiedzieli, kiedy urodził się Chrystus, musieli wybrać jakąś umowną datę.

Dlaczego akurat tę? Ewangelia mówi o tym, że kiedy rodził się Jezus, pasterze wypasali owce. Już to wyklucza datę grudniową.
Niekoniecznie. W Palestynie śnieg pada raz na kilkanaście lat, a w grudniu nie ma niskich temperatur. Bywa, że o tej porze roku jest na tyle pogodnie, że można wyprowadzać owce na wypas. Ale to sprawa drugorzędna; rzeczywiście nie mamy dowodów na to, że Jezus urodził się w grudniu. W IV wieku, kiedy w Kościele zaczęto obchodzić Boże Narodzenie, nie poszukiwano nawet historycznej daty - chodziło o to, żeby wybrać czas, który najlepiej symbolizuje to wydarzenie. A człowiek starożytny częściej niż my patrzył w niebo. Żył zgodnie z rytmem pór roku i dnia. To życie w zgodzie z naturą i astronomią znalazło wyraz w datach innych świąt, na przykład święto Paschy obchodzono w pierwszą pełnię księżyca po równonocy wiosennej.

Do Bożego Narodzenia pasowało więc przesilenie zimowe?
Tak. Ono zaś w kalendarzu rzymskim wypadało 25 grudnia. Nie ma lepszego momentu w ciągu roku, by celebrować narodziny Chrystusa. Do przesilenia wzrastają ciemności, dni stają się coraz krótsze. Coraz więcej mroku, coraz mniej światła. Jakbyśmy dochodzili do ściany. I wtedy wszystko się odwraca. Ciemność zaczyna przegrywać. Przychodzi światłość, stopniowo opanowuje obszary nocy. To znakomita naturalna ilustracja tego, czym jest przyjście na świat Zbawiciela. Już prorocy, zapowiadając narodziny Chrystusa, wiązali je z nadejściem światła, wyjściem z mroku. Mówili o wzejściu niezwykłej gwiazdy, pojawieniu się „słońca sprawiedliwości”, „światła na oświecenie pogan”. I oto „przyszła światłość na świat” - jak pisze Ewangelia św. Jana o narodzinach Jezusa.

Wiemy jednak, że nie tylko w tradycji judeochrześcijańskiej rytm słońca, księżyca, pór roku i dnia był ważny. I chyba nie tylko chrześcijanie uznali 25 grudnia za „świetlistą” datę?
Panuje fałszywe przekonanie, że w tym dniu obchodzono różne święta pogańskie: narodziny Słońca Niezwyciężonego w Rzymie, narodziny Mitry w kulturze indoirańskiej czy Horusa w Egipcie. To błędna opinia.

Część badaczy twierdzi, że Kościół wybrał tę datę, aby zastąpić święto pogańskie, zniechęcić ludzi do czczenia pogańskich bóstw.
Prześledziłem chyba wszystkie możliwe starożytne teksty, jakie mogły mieć związek z powstaniem Bożego Narodzenia. Żaden z nich nie mówi, że wybranie daty 25 grudnia miało jakikolwiek związek z obchodami narodzin Horusa czy Mitry. Także święto narodzin Słońca Niezwyciężonego nie było w IV wieku tak ważne, jak się dziś uważa. Kościół nie musiał z nim walczyć ani starać się ich zastępować. Nigdy nie miał obsesji na punkcie tych obchodów, bo nie były one szerzej znane. Gdyby miał ustanawiać Boże Narodzenie w miejsce pogańskiego święta, wybrałby kilkanaście „groźniejszych” dat, choćby Nowy Rok, bo tego dnia urządzano huczne zabawy, pijatyki i parady, podczas których zakładano maski pogańskich bogów.

Początek w Betlejem, czyli narodziny Bożego Narodzenia [rozmowa]
archiwum "Gazety Pomorskiej" Prof. ks. Józef Naumowicz: - Nie wiedzieli, kiedy urodził się Chrystus, wybrali umowną datę.

Rozmawiała Maria Mazurek

Maria Mazurek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.