PiS żąda odwołania przewodniczącego Rady Miasta Bydgoszczy

Czytaj dalej
Fot. Filip Kowalkowski
Mateusz Mazur

PiS żąda odwołania przewodniczącego Rady Miasta Bydgoszczy

Mateusz Mazur

Opozycja domaga się zwołania sesji RM i odwołania Zbigniewa Sobocińskiego. Wniosek w tej sprawie niedługo zostanie złożony.

Radni Prawa i Sprawiedliwości przekonują, że mają kilka powodów, aby podjąć takie działania. Głównie chodzi o sytuację, do której doszło podczas sesji z 27 kwietnia, gdy rozpoczęła się dyskusja o respektowaniu wszystkich orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.

Przypomnijmy, że po pięciu minutach dyskusji wniosek formalny o jej zamknięcie zgłosił radny Platformy Obywatelskiej, Maciej Zegarski. Został on natychmiast przegłosowany. Nie spodobało się to politykom opozycji. Na znak protestu radni PiS wyjęli swoje karty do głosowania i opuścili salę sesyjną.

- Przez takie działanie zabrano nam prawo głosu - mówi Rafał Piasecki z Prawa i Sprawiedliwości. To jeden z głównych powodów, dla których PiS domaga się odwołania Zbigniewa Sobocińskiego.

Sam zainteresowany ma w tej sprawie odmienne zdanie.

- Postąpiłem zgodnie z regulaminem. Miałem obowiązek przegłosować ten wni0sek formalny. Opozycja chciała, żebym złamał prawo - argumentuje Zbigniew Sobociński.

Spór o respektowanie wyroków TK, to nie jedyny powód wniosku radnych PiS. Ich zdaniem przewodniczący nie potrafi zapanować nad chaosem, jaki w ostatnim czasie panuje na sali podczas obrad.

- Ostatnia sesja jest tego najlepszym przykładem. Jesteśmy zbyt poważnym miastem, by robić z sesji kabaret - uważa Piasecki.

Prawo i Sprawiedliwość domaga się również, aby jeden z radnych tego klubu przejął funkcję wiceprzewodniczącego. W ten sposób funkcja ta należałaby do przedstawiciela każdej partii.

- Tak by było uczciwie i sprawiedliwie - nie ukrywają rajcy prawicy.

- Przecież nie w gestii przewodniczącego powoływanie jest wiceprzewodniczących. Dochodzi do tego w tajnym głosowaniu - odpowiada Sobociński.

PiS chce także m.in. zatrudnienia do obsługi prawnej rady miasta niezależnej kancelarii i wprowadzenia zmian w regulaminie. Mają one dotyczyć procedury udzielenia głosu. Ponadto radni opozycji domagają się publicznego oświadczenia przewodniczącego RM w sprawie nie udzielenia im głosu w czasie kwietniowej sesji.

- Nie mam za co przepraszać - kwituje Sobociński.

Mateusz Mazur

Dziennikarz portalu internetowego Gazety Pomorskiej www.pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.