Piotr Całbecki: - Bylejakość mnie odstręcza. Staranność zachwyca

Czytaj dalej
Fot. Jacek Smarz
Karina Obara

Piotr Całbecki: - Bylejakość mnie odstręcza. Staranność zachwyca

Karina Obara

Najbardziej drażnił mnie w sobie młodym słomiany zapał - wyznaje Piotr Całbecki. - W porę uznałem, że aby być w czymś dobrym trzeba dużo czasu i wysiłku.

Marszałek województwa Piotr Całbecki uchodzi za osobę bardzo rodzinną. Wychował się na wsi z czworgiem rodzeństwa, wśród przewagi dziewcząt (trzy do dwóch). To siostra Barbara, druga w kolejności, obdarzała go - najmłodszego z rodzeństwa, największą troską. Rodzice ciężko pracowali we własnym gospodarstwie i wszystkim dzieciom zapewnili wyższe wykształcenie. - Ojciec był zasadniczy, ale akceptował nas, dzieci, takimi, jakimi byliśmy - wspomina. - Do dziś jest moim azymutem patriotycznym i moralnym. Był człowiekiem bezkompromisowym, jeśli chodzi o podejście do kwestii wolnościowych. Chciał Polski wolnej, niekomunistycznej. Odznaczał się praworządnością, o której w naszym domu zawsze dużo się mówiło. Dom nie był polityczny, lecz patriotyczny. To ukształtowało mnie na wczesnym etapie życia. Ojciec zakładał „Solidarność” wiejską. W trudnych czasach, potrafił zjednoczyć wokół siebie wielu, którzy mu zaufali. Jego priorytetem zawsze było dzielenie się z innymi, zarówno myślą, jak i działaniem, w którym dobro innych, sąsiadów stało wyżej niż własny interes.

Mały Piotr nie określiłby siebie jako grzecznego chłopca, ale nigdy nie był złośliwy wobec pozostałych dzieci.

Jak to się stało, że dojrzewający Piotr zainteresował się służbą publiczną? Z żoną umówił się, że nie będzie upubliczniał spraw rodzinnych. Wyjątek robi po raz pierwszy, uchylając rąbka tajemnicy. Więcej w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Karina Obara

Polityka, psychologia i kultura są ze sobą nierozerwalnie związane i dlatego fascynują mnie dziennikarsko. To, co ludzie wyprawiają na tych polach jest warte pokazania. Zdanie niech każdy wyrobi sobie sam:-)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.