Partia Angeli Merkel dopiero trzecia [wideo]

Czytaj dalej
Fot. Nicolas Asfouri
Sylwia Arlaks.arlak@polskatimes.pl

Partia Angeli Merkel dopiero trzecia [wideo]

Sylwia Arlaks.arlak@polskatimes.pl

Zwycięzcą wyborów do regionalnego parlamentu w landzie Meklemburgia-Pomorze Przednie okazała się Socjaldemokratyczna Partia Niemiec.

Po przeliczeniu wszystkich głosów, zwycięzcą wyborów do regionalnego parlamentu w landzie Meklemburgia-Pomorze Przednie (północno-wschodnia część Niemiec) ogłoszono Socjaldemokratyczną Partię Niemiec (SPD). Jak podaje portal niemieckiej rozgłośni Deutsche Welle, partia uzyskała w niedzielę wynik 30,6 proc.

Drugie miejsce i 21, 1 proc. głosów należy do prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD). Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) Angeli Merkel uplasowała się dopiero na miejscu trzecim (19 proc. głosów). Na czwartym z 13, 2 proc. głosów - Lewica. Frekwencja wyborcza wyniosła 61,6 proc.

Tuż po zamknięciu lokali wyborczych o godzinie 18 niemiecka kanclerz robiła dobrą minę do złej gry.

Nie pomogło nawet to, że rządząca w Meklemburgii koalicja SPD/CDU utrzymała przewagę, zachowując w Landtagu 40 z 71 miejsc.

- Wyparcie CDU z drugiego miejsca jest wisienką na torcie. Być może to początek końca rządów kanclerskich Angeli Merkel - stwierdził czołowy kandydat AfD w Meklemburgii-Pomorzu Przednim Leif-Erika Holma.

Drugie miejsce to duży sukces dla wrogo nastawionej do islamu partii, która stratuje w wyborach regionalnych po raz pierwszy.

Przewodnicząca AfD Frauke Petry podkreślała, że partii udało się pozyskać wyborców ze wszystkich ugrupowań. Kobieta nie ma wątpliwości, że za spadek popularności niemieckiej kanclerz odpowiada jej polityka migracyjna.

Efekt głosowania z zadowoleniem przyjął też przewodniczący SPD i wicekanclerz Sig-mar Gabriel. Jak mówił polityk, dobry wynik jego partii to zasługa obecnego premiera Erwina Selleringa.

Niemieckie media nie mają żadnych wątpliwości - Merkel poniosła sromotną klęskę.


Wideo: "Merkel musi odejść". Tysiące Niemców zaprotestowało przeciwko kanclerz

źródło: RUPTLY/x-news

„Niedzielne wybory były czymś więcej niż tylko wyborami w małym kraju związkowym. To były wybory kanclerza albo - mówiąc ściślej - głosowanie nad Merkel” - czytamy w internetowym wydaniu „Spiegla”.

Według komentatora „Frankfurter Allgemeine Zeitung” wyborców AfD poróżniła z Merkel nie tylko kwestia uchodźców. Negują także jej bliskie związki z Zachodem czy sposób rokowań z Turcją.

Autor: Sylwia Arlak

Sylwia Arlaks.arlak@polskatimes.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.