Pan(u) Deng dziękujemy! Po porażce z Dekorglassem [zdjęcia]

Czytaj dalej
Fot. Filip Kowalkowski
Tomasz Malinowskitomasz.malinowski@pomorska.pl

Pan(u) Deng dziękujemy! Po porażce z Dekorglassem [zdjęcia]

Tomasz Malinowskitomasz.malinowski@pomorska.pl

Po wczorajszej kompromitującej grze Chińczyka Pan Denga Zooleszcz/Gwiazda prawdopodobnie nie skorzysta już w tym sezonie z Azjaty.

Czego, jak czego, lecz ekipie ZOOleszcz/Gwiazdy nie sposób zarzucić, że jej mecze w Superlidze są bezbarwne.

We wtorek podopieczni Zbi-gniewa Leszczyńskiego „zafundowali” rzeszy sympatyków tenisa stołowego trzygodzinne widowisko, z którego wyłamał się jedynie azjatycki straniero Pan Deng.

To prawda, [b/g]oście z Działdowa byli zdecydowanym faworytem[/b] wtorkowego spotkania. Patryk Chojnowski, Czech Jiri Vrablik i jeden z pary graczy z Chin, w tym wypadku XU Wenliang, mają swoją markę w Superlidze. Zresztą, jak powiedział opiekun Dekorglassu Piotr Kałaciński, dla jego drużyny nie ma w tym sezonie innej opcji, jak medalowa lokata. Z takim też nastawieniem goście przybyli do hali przy ul. Bronikowskiego.

Ale rozwój sportowych wydarzeń przy stole nabrał ciekawych perspektyw. Adam Pat-tantyus stoczył, momentami, kapitalny pojedynek z Chojnowskim, który starał się odrzucić Węgra daleko od stołu i „niszczył go” ostrym acz ryzykownym forhendem. O wygranej zawodnika Degorglassu decydowały naprawdę niuanse, o czym świadczy końcówka dwóch pierwszych setów rozstrzyganych na przewagi. Prawie identycznie przebiegało starcie Madziara z Vrablikiem. Pierwszy i czwarty set Czech wygrywał też na przewagi.

Wygrana przez Pattantyusa choćby jednego meczu nabrałaby innego wymiaru, gdy profesjonalizmem wykazał się Chińczyk ZOOleszczu. Niestety, tak jak rozczarował w Bytomiu, to we „własnej” hali jego postawa przy stole była jedną wielką kompromitacją. Szkoda po ludzku słów. Dlatego jego przyszłość w bydgoskim klubie jest już przesądzona.

- Rezygnuję definitywnie z jego usług - potwierdził wczoraj bardzo rozczarowany Zbigniew Leszczyński, menedżer zespołu.

Bez wątpienia wygranym wtorkowych zawodów był Artur Białek. W Superlidze w tym sezonie debiutuje. Ograł tymczasem wyżej notowanego Chińczyka. To, po wygranej w Zielonej Górze nad Lucjanem Błaszczykiem, najbardziej wartościowe zwycięstwo w karierze. Oby dodało „Białemu” je-szcze większej wiary w siebie.

W Superlidze nastąpi obecnie przerwa w rozgrywkach. ZOOleszcz/Gwiazda, zajmujący 7. miejsce, najbliższy mecz rozegra wJarosławiu (2 lutego). Do hali przy ul. Bronikowskiego Superliga zawita dopiero 9 lutego, wówczas w Bydgoszczy pojawi się Dartom Bogoria.

Tomasz Malinowski

Tomasz Malinowskitomasz.malinowski@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.