Jolanta Zielazna

Panie Kazimierzu, życzymy jeszcze wielu lat w dobrym zdrowiu

1934 r. 7-letni Kaziu z mamą i młodszą siostrą na spacerze. Fot. Zbiory K. Tomaszewskiego 1934 r. 7-letni Kaziu z mamą i młodszą siostrą na spacerze.
Jolanta Zielazna

W ubiegłym tygodniu 90. urodziny obchodził Kazimierz Tomaszewski, wierny Czytelnik „Albumu”. Dzięki niemu na naszych łamach mogliśmy pokazać wiele unikalnych zdjęć przedwojennej Bydgoszczy.

Pan Kazimierz (Kazimierz Tytus, gwoli ścisłości) często też pomaga nam ustalić lub uściślić szczegóły dotyczące przedwojennej topografii miasta, bo pamięć ma znakomitą.

1934 r. 7-letni Kaziu z mamą i młodszą siostrą na spacerze.
Zbiory Kazimierza Tomaszewskiego 1937 rok, I Komunia św. Kazika Tomaszewskiego.

Nie jest rodowitym bydgoszczaninem. Jego rodzice przyjechali nad Brdę na początku lat 30.

Mały Kaziu uczył się w szkole powszechnej przy Miejskim Gimnazjum Męskim im. Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy. Przygotowywała ona do późniejszej nauki w tymże gimnazjum.

Po wojnie chodził do tego samego budynku, ale już do gimnazjum i liceum administracyjno-handlowego. Tam w 1948 roku zdał tzw. „małą maturę”, rok później zaczął pracę w Zakładach Energetycznych. Uczył się dalej, już wieczorowo, „dużą maturę” zdał w 1950 r. Zakładom Energetycznym pozostał wierny do emerytury w 1992 roku.

1934 r. 7-letni Kaziu z mamą i młodszą siostrą na spacerze.
Jolanta Zielazna Kazimierz Tomaszewski jest stałym czytelnikiem „Albumu”.

Pan Kazimierz Tomaszewski bardzo interesuje się historią Bydgoszczy, ale też historią swojej rodziny. Sporządził jej drzewo genealogiczne, opisał losy stryjów - braci swego ojca. Było 6 braci Tomaszewskich, pięciu było oficerami, jeden został księdzem, ale wszyscy uczestniczyli w powstaniu wielkopolskim. Zarówno ojciec pana Kazimierza, Mieczysław, jak i stryj Józef zostawili ślad w historii Bydgoszczy. Pisaliśmy o tym w „Albumie bydgoskim”.

Panie Kazimierzu, ogromnie cieszy nas Pana przyjaźń. Serdecznie życzmy zdrowia i pogody ducha. Doczekania co najmniej stu lat!

Jolanta Zielazna

Emerytury, renty, problemy osób z niepełnosprawnościami - to moja zawodowa codzienność od wielu, wielu lat. Ale pokazuję też ciekawych, aktywnych seniorów, od których niejeden młody może uczyć się, jak zachować pogodę ducha. Interesuje mnie historia Bydgoszczy i okolic, szczególnie okres 20-lecia międzywojennego. Losy niektórych jej mieszkańców bywają niesamowite. Trafiają mi się czasami takie perełki.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.