Agnieszka Domka-Rybka

Oszuści naciągali na etat w bydgoskiej Pesie

W fałszywym formularzu zgłoszeniowym podano prawdziwe logo bydgoskiej firmy, by sprawiało wrażenie wiarygodnego. Przestępcy są bardzo pomysłowi i próbują Fot. Marek Weckwerth W fałszywym formularzu zgłoszeniowym podano prawdziwe logo bydgoskiej firmy, by sprawiało wrażenie wiarygodnego. Przestępcy są bardzo pomysłowi i próbują uśpić naszą czujność.
Agnieszka Domka-Rybka

Bydgoska firma nie umieściła na OLX ogłoszenia o pracę, tylko przestępcy, którzy - prosząc o skan dowodu osobistego - próbowali wyłudzić dane osobowe.

Do Pesy przyszedł e-mail o takiej treści: „Mam pewne obawy, że jacyś oszuści podszywają się pod waszą firmę. Na OLX.pl znalazłem ofertę pracy w branży pojazdów szynowych z zarobkami na poziomie 3050 zł netto miesięcznie. Była informacja, że nie jest wymagane doświadczenie, kandydat przejdzie szkolenie, dostanie umowę o pracę i pakiet socjalny. Nie napisali, że chodzi o Pesę. Jednak, gdy wysłałem CV otrzymałem odpowiedź z work.rekrutacja@onet.pl, pod którą podpisał się Maciej Laskowski, starszy specjalista ds. rekrutacji w Pesie. Napisał, że spółka jest mną zainteresowana. Wymagał, bym przesłał załącznik ze skanem dowodu osobistego, bo w przeciwnym razie mój formularz nie zostanie rozpatrzony”.

Maciej Laskowski? Nie ma kogoś takiego

Zadzwonił również młody mężczyzna z pytaniem: „Czy to jest prawda i dlaczego skan dowodu osobistego mam wysłać przez internet, a nie przekazać osobiście podczas rekrutacji?”.

- Ogłoszenie nie jest naszą ofertą, a oszustwem, o którym już powiadomiliśmy policję - podkreśla Maciej Grześkowiak, szef zespołu PR w Pesie. - W bezczelny sposób wykorzystano prawdziwe logo firmy. Godzi to w nasz wizerunek i zagraża aplikującym osobom. Ich tożsamość może bowiem zostać skradziona, a dane wykorzystane przez przestępców. Maciej Laskowski jest osobą fikcyjną, ponieważ nikt taki u nas nie pracuje, a nasze wszystkie adresy mailowe kończą się @pesa.pl.

- 5 lipca otrzymaliśmy zawiadomienie w tej sprawie - potwierdza podkom. Przemysław Słomski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Trwają czynności sprawdzające. Na razie nie ma osób pokrzywdzonych. Jednak, jeśli ktoś odpowiedział na fałszywą ofertę i wysłał skan dokumentu, powinien nas o tym poinformować. Bo ktoś może wykorzystać jego dane, by np. wziąć kredyt.

Sprawę prowadzi komisariat Bydgoszcz-Śródmieście. - Nie mamy jeszcze żadnego zgłoszenia w sprawie Pesy, ale współpracujemy z organami ścigania i udostępniamy potrzebne informacje - informuje Aleksandra Kubicka, specjalistka ds. PR w Grupie OLX. - Skany dowodów absolutnie nie są potrzebne na etapie rekrutacji. Taka prośba w korespondencji z agencją, bądź działem personalnym firmy powinna wzbudzić naszą czujność. Co wtedy? Odpuszczamy sobie tę rekrutację, codziennie w OLX Praca pojawia się 4 tys. nowych ofert, więc na pewno znajdą się wśród nich inne ciekawe propozycje. I najważniejsze - całą sprawę zgłaszamy obsłudze serwisu. Nawet, jeśli ogłoszenie na pierwszy rzut oka nie wygląda podejrzanie, a w korespondencji pojawia się logotyp firmy. Tak właśnie było w tym przypadku. Pamiętajmy, że oszuści próbujący wyłudzić dane są pomysłowi i starają się uśpić naszą czujność.

- Na co jeszcze powinniśmy uważać podczas poszukiwań pracy online?

- Uważajmy na linki do stron z formularzami rekrutacyjnymi. Nie ujawniajmy w nich wrażliwych danych czy haseł do kont pocztowych. Czasami na zewnętrznych stronach konieczne jest podanie numeru telefonu. Gdy go tam wpiszemy, możemy stać się abonentem słono płatnej usługi SMS Premium. Nieuczciwi „pracodawcy” niekiedy wprost proszą o wniesienie jakiejś opłaty. W przypadku zleceń na odległość może to być opisane jako koszt przesłania materiałów niezbędnych do wykonywania pracy. I może to również być prośba o przelew na kwotę kilku złotych w celach weryfikacyjnych. Bez względu na kwotę - takie transakcje służą wyłudzeniu pieniędzy lub danych i na pewno nie są gwarancją zatrudnienia - radzi Kubicka.

Dzięki naszej interwencji, ogłoszenie już nie jest dostępne.

Według dr Edyty Bielak Jomaa, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, świadomość Polaków w zakresie ochrony danych osobowych jest, niestety, wciąż zbyt mała. Nie mamy odpowiedniej wiedzy na ten temat, a czasem wręcz nie rozumiemy wartości i znaczenia ochrony takich informacji.

Agnieszka Domka-Rybka

Gdybym nie była tu, gdzie jestem, może prowadziłabym jakąś dużą firmę. Bo w tematyce biznesowej czuję się jak "ryba w wodzie" (i nie ma to żadnego związku z drugim członem mojego nazwiska). Większość moich artykułów dotyczy gospodarki. Choć nieraz, by się "zresetować", sięgam także po tematy społeczne. Od kilku lat prowadzę portal strefabiznesu.pomorska.pl, który jest mi bardzo bliski. Zżyłam się z nim i podglądam go nawet na urlopie - z tęsknoty.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.