Olimpię Grudziądz stać na więcej [wideo]

Czytaj dalej
Fot. Piotr Bilski
Dariusz Knopik dariusz.knopik@pomorska.pl

Olimpię Grudziądz stać na więcej [wideo]

Dariusz Knopik dariusz.knopik@pomorska.pl

Za nami pierwszy miesiąc rozgrywek i 6 meczów czyli jedna trzecia rundy jesiennej. Można więc pokusić się o pierwsze wnioski.

Bilans Olimpii jest średni - 8 punktów zdobytych i bilans bramek 5-5 dały na razie 9. miejsce w tabeli. Czkawką grudziądzanom będą się odbijały dwie porażki na początek rozgrywek na własnym boisku. O ile jeszcze stratę punktów z Podbeskidziem Bielsko-Biała można tłumaczyć siłą i klasą spadkowicza z ekstraklasy, tak przegraną z Wisłą Puławy trudno zaakceptować. Beniaminek nie pokazał nic wielkiego, a wywiózł z Grudziądza komplet punktów.

Na szczęście w odpowiednim czasie biało-zieloni potrafili zewrzeć szyki i przywieźli cenny remis z trudnego terenu Miedzi Legnicy. Potem grudziądzanie zanotowali dobry tydzień. Wygrali u siebie ze Stalą Mielec i Pogonią Siedlce, a w międzyczasie zremisowali na wyjeździe z GKS Tychy.

Widać, że zespół powoli wraca do dyspozycji, z której słynął w meczach wiosną.

5 straconych bramek w 6 meczach to dobry wynik. Można było się obawiać czy po odejściu Bartosza Fabiniaka uda się sprowadzić bramkarza o podobnej klasie. Wypożyczenie Jakuba Wrąbla okazało się dobrym ruchem. Młodzieżowiec spisuje się bez zarzutu. Nie wybronił na razie żadnego meczu, ale też nie popełnił praktycznie żadnego błędu. Jest solidny zarówno w grze na linii, jak i na przedpolu.


Jacek Paszulewicz (Olimpia Grudziądz) po meczu z Pogonią Siedlce

Linia obrony jest stabilna, a dojście Radosława Jasińskiego i Lukasa Klemenza tylko wzmocniło rywalizację czego efektem jest bardzo poprawna gra całej formacji obronnej.

Jeśli uda się jeszcze popracować nad koncentracją podczas stałych fragmentów gry pod swoją bramką, to powinno być jeszcze lepiej.

W pozostałych formacjach zaszło wiele zmian. Trener Jacek Paszulewicz systematycznie przebudowuje zespół. Efektem zmian jest wprowadzanie szeroką ławą młodych zawodników. Były mecze, że w wyjściowym składzie było po czterech młodzieżowców, a przecież Mariusz Malec, Kamil Kurowski czy Arkadiusz Kasperkiewicz mają zaledwie po 22 lata. Z tego powodu znacznie obniżył się wiek pierwszej jedenastki.

To musi mieć na przełożenie na jakość gry. Trudno wymagać aby młodzi piłkarze od niedawna tworzący zespół od razu prezentowali jakość jak ekipa, która występowała w Grudziądzu wiosną. Musi upłynąć trochę czasu jak ci zawodnicy się poznają, zgrają ze sobą i nabiorą do siebie zaufania, co spowoduje wypracowanie automatyzmów na boisku. Wypada dać tej grupie ludzi trochę zaufania, bo poszczególni piłkarze posiadają umiejętności na grę nie tylko w I lidze, ale klasę wyżej. Nerwowe ruchy są jak najmniej pożądane i powinny zostać ograniczone do minimum. Nie ma potrzeby, nie ten czas!


Dariusz Banasik (Pogoń Siedlce) po meczu z Olimpią Grudziądz.

Nie oznacza to, że wszystko w ekipie Olimpii wygląda właściwie. 5 strzelonych goli to mizerny dorobek i tego nie da się ukryć. To efekt braku Nildo. Brazylijczyk wiosną strzelał gola za golem i jego trafienia wydatnie przyczyniły się do utrzymania zespołu z Grudziądza w I lidze. Teraz Nildo dopadł pech. Najpierw doznał kontuzji w okresie przygotowawczym, a jak się wyleczył i wrócił do składu, to po pechowej przewrotce doznał otwartego złamania ręki i runda jesienna się dla niego skończyła.

Zanim Nildo nie doznał kontuzji Olimpii, potrzebny był gracz ofensywny. Teraz bardzo poszukiwany jest także napastnik. Na obu pozycjach w grudziądzkim zespole są dziury, które trzeba szybko załatać.

Bez gracza, który zapewni regularne zdobywanie bramek trudno marzyć o stabilnej sytuacji i bezpiecznym miejscu w tabeli. Im szybciej prezesowi Jackowi Bojarowskiemu uda się zakontraktować takiego piłkarza, tym lepiej dla wszystkich.

Rozpoczynający się miesiąc będzie trudny dla Olimpii.

W pierwszy weekend biało-zieloni pauzują, bo spotkanie z Sandecją Nowy Sącz zostało przełożone z powodu powołania Wrąbla do kadru U-21. 10 września grudziądzanie podejmą Górnika Zabrze. Potem podopiecznych Paszulewicza czekają trzy mecze wyjazdowe. Najpierw zaległe spotkanie z Sandecją (14.09), potem mecz z MKS Kluczbork (17.09) i na koniec tej serii Zagłębie Sosnowiec (24.09). To będzie trudny sprawdzian dla piłkarzy Olimpii.

Dariusz Knopik dariusz.knopik@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.