Marta Żbikowska

Odra atakuje naszych sąsiadów. Czy ta groźna choroba dotrze do Polski?

Zachorowanie na odrę niesie za sobą 30-procentowe ryzyko pojawienia się powikłań. Należą do nich zapalenie płuc, zapalenie ucha, zapalenie mózgu. Fot. Oyvind Holmstad / wikimedia.commons.org Zachorowanie na odrę niesie za sobą 30-procentowe ryzyko pojawienia się powikłań. Należą do nich zapalenie płuc, zapalenie ucha, zapalenie mózgu.
Marta Żbikowska

Zaniepokojenie wzrostem zachorowań na odrę Światowa Organizacja Zdrowia wyrażała już kilka lat temu. W tym roku opublikowała raport, który nie pozostawia wątpliwości. Plan eradykacji odry, czyli całkowitego wyeliminowania tej choroby nie powiódł się. Chorych przybywa, pojawiają się również przypadki śmiertelne.

Według Światowej Organizacji Zdrowia w pierwszym półroczu 2018 roku w całej Europie na odrę zachorowało ponad 41 tys. osób. Zanotowano także 37 przypadków śmiertelnych. Przypadki tej choroby pojawiają się także w Polsce.

– Nie ma u nas rodzimych ognisk endemicznych odry

– mówi dr Andrzej Trybusz, Wielkopolski Inspektor Sanitarny. – W Wielkopolsce zanotowaliśmy w tym roku sześć przypadków odry. Pięcioro pacjentów było obywatelami Ukrainy.
W całej Polsce na odrę zachorowało w tym roku ok. 100 osób, ale już na sąsiadującej z nami Ukrainie odnotowano 22 tys. przypadków. Ponad 500 osób z objawami odry było leczonych w Niemczech.

– Jesteśmy otoczeni krajami, gdzie odra rozwija się, to niebezpieczne zjawisko – przyznaje Andrzej Trybusz, który nie ma wątpliwości, że odra to medalowy przykład związku między szczepieniami a liczbą zachorowań.

Masowe szczepienia przeciw odrze wprowadzono w Polsce w połowie lat 70. W 2004 roku pojedynczą szczepionkę zastąpiła szczepionka trójwalentna (przeciw odrze, śwince i różyczce). To własne ten preparat (MMR) wywołał wiele kontrowersji dotyczących bezpieczeństwa szczepionek. Wszystko przez obaloną później tezę wykazującą związek między szczepionką a autyzmem. Kontrowersyjne publikacje sprawiły, że coraz więcej rodziców rezygnowało ze szczepienia dzieci. Obecnie w Polsce ponad 30 tys. rodziców odmawia obowiązkowych szczepień.

– W Wielkopolsce mamy obecnie około 3,5 tysiąca odmów

– mówi Andrzej Trybusz. – Nie jest to liczba obniżająca odporność środowiskową, ale jest to wyraźnie niebezpieczny trend.

W Polsce wyszczepialność, czyli odsetek dzieci zaszczepionych przeciw odrze utrzymuje się na poziomie 95 proc. Jeśli spadnie, może to stanowić zagrożenie epidemiologiczne.

Dlaczego odra jest wyjątkowo niebezpieczna? Co się działo, gdy szczepienia przeciwko niej nie były w Polsce obowiązkowe? Tego dowiesz się z dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 58% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marta Żbikowska

m.zbikowska@glos.com

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.