Obyśmy się na zielono zaświecili

Czytaj dalej
Fot. Piotr Smolinski
Hanka Sowińska

Obyśmy się na zielono zaświecili

Hanka Sowińska

Niekończący się serial z Trybunałem Konstytucyjnym w roli głównej, zapowiedzi kolejnych projektów ustaw, które mają wprowadzić „Dobrą Zmianę”, wiece i manifestacje w obronie demokracji - to wszystko sprawia, że problemy dotyczące zdrowia (ponoć jest NAJWAŻNIEJSZE) bardzo słabo przebijają się do opinii publicznej.

A szkoda, bo urzędujący minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, niegdyś szef Naczelnej Rady Lekarskiej i lekarz rodzinny prowadzący własną praktykę zapowiada ustrojowe zmiany. W niedalekiej przyszłości nie będzie już „ochrony zdrowia” tylko „służba i misja”. Czy to znaczy, że lekarze, pielęgniarki, położne, a także wszelkiej maści specjaliści przestaną pobierać pensje za swoją pracę? Na to się nie zanosi, bo szef resortu zdrowia o podwyżkach dla lekarzy już coś przebąkiwał. W nowym ustroju opieki medycznej poradnie i szpitale publiczne mają być priorytetem. Wprawdzie pan minister nie mówi, że będzie gasić światło w lecznicach mających w nazwie NZOZ (niepubliczny zakład opieki zdrowotnej), ale tak pięknie (dla właścicieli) jak teraz już nie będzie.

W sejmowym expose Radziwiłł zapowiadał stopniowe wygaszanie systemu eWUŚ. To znaczy, że warta miliony złotych Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców (czytaj pacjentów) trafi do kosza. Demokracji i poszanowaniu prawa w końcu stanie się zadość! 2,5 mln osób, które teraz w systemie świecą się na czerwono (nie mają prawa do leczenia w placówkach mających kontrakt z NFZ) stanie się pełnoprawnymi obywatelami III RP. W końcu Konstytucja, w obronie której - jak Polska długa i szeroka - organizowane są marsze, daje wszystkim prawo do ochrony zdrowia. Swoją drogą ciekawe, dlaczego w ostatniej dekadzie nikt Polaków na ulicę nie wyprowadzał z powodu łamania ustawy zasadniczej, która nakazuje leczyć wszystkich obywateli tego pięknego kraju.

Hanka Sowińska

Zawodowe zainteresowania: zdrowie, medycyna, organizacja ochrony zdrowia, historia medycyny; historia ze szczególnym uwzględnieniem najnowszych dziejów Bydgoszczy; udział w pracach różnych gremiów, których zadaniem jest ocalenie tego, co prof. Gerard Labuda nazywał "strumieniem wieków".

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.