Maciej Czerniak

Obcokrajowcy coraz częściej boją się o życie

Na razie w związku z atakiem na tle narodowościowym na zagranicznych studentów w Bydgoszczy zarzuty usłyszało sześć osób. Wszyscy są w wieku od 18 do Fot. KWP Bydgoszcz Na razie w związku z atakiem na tle narodowościowym na zagranicznych studentów w Bydgoszczy zarzuty usłyszało sześć osób. Wszyscy są w wieku od 18 do 20 lat i mają dozór policji.
Maciej Czerniak

Student z Turcji pobity. Tym razem w Toruniu. Policja szuka winnych. To już kolejny incydent na tle rasowym w naszym regionie. UMK wyraża żal.

Śledczy podjęli już drugie postępowanie w sprawie ataków podszytych nienawiścią na gości z zagranicy. Szukają napastników z Torunia.

Młody mężczyzna pochodzący z Turcji, który studiuje na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu w ramach programu Erasmus, został pobity w piątek nad ranem. Z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Uczelnia poinformowała o tym dopiero teraz.

- Zaatakowana została grupa studentów pochodzących z Turcji. Wiemy póki co, że jedna osoba odniosła poważniejsze obrażenia - precyzuje dr Ewa Walusiak-Bednarek, z biura rzecznika prasowego UMK.

Policja na razie oszczędnie informuje o zdarzeniu. Mundurowi cedzą słowa zasłaniając się dobrem postępowania. Wiadomo, że w rejonie ulic Reja i Mickiewicza starły się dwie grupy mężczyzn. Śledczy szukają teraz sprawców pobicia.

- Badamy, co właściwie zaszło w piątkowy ranek. Analizujemy sytuację - krótko odpowiada podinspektor Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. A Bartosz Wieczorek, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód mówi:

- Badamy, czy doszło, między innymi do przemocy na tle narodowościowym.

To już kolejny incydent na tle narodowościowym w naszym regionie. W maju w Bydgoszczy również zaatakowano obcokrajowców.

Wczoraj na UMK miała się odbyć konferencja prasowa poświęcona wydarzeniom z ubiegłego tygodnia z udziałem zagranicznych studentów, których zaatakowano na Bydgoskim Przedmieściu w Toruniu. Ostatecznie zarząd uczelni zdecydował, że konferencja odbędzie się dzisiaj o godzinie 13.30.

Wczoraj rektor prof. Andrzej Tretyn wydał tylko oświadczenie: „Władze rektorskie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu wyrażają głębokie ubolewanie z powodu incydentu, który w zeszły piątek miał miejsce w naszym mieście. W bójce ulicznej turecki student przebywający na naszym Uniwersytecie w ramach programu Erasmus doznał ciężkich obrażeń” - czytamy.

W dalszej części oświadczenia rektor zaznacza, że uczelnia dołoży „wszelkich starań, żeby wzmocnić bezpieczeństwo (...) zagranicznych studentów”.

- Nasi goście, przybywający na UMK w ramach Erasmusa, na samym początku wizyty mają zajęcia, na których są informowani o tym, gdzie się znajdują, jak dbać o swoje bezpieczeństwo - zaznacza dr Ewa Walusiak-Bednarek z biura rzecznika UMK. - Teraz, w związku z tą sytuacją, postaramy się jeszcze zintensyfikować nasze działania.

Okoliczności, w jakich doszło do ataku na zagranicznych studentów, badają policjanci pod nadzorem prokuratury.

- Próbujemy ustalić, co faktycznie się wydarzyło - wyjaśnia prok. Bartosz Wieczorek, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód. - Badamy, czy doszło do czynu, który można zakwalifikować jako ten z artykułu 157 paragrafu 1 kodeksu karnego, a więc jako pobicie, czy również doszło do czynu z artykułu 119.

Ten ostatni przepis mówi o stosowaniu „przemocy lub groźby bezprawnej wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej (...)”. Za taki czyn grozi do 5 lat więzienia.

- Na razie ustalamy, kto konkretnie brał udział w tym zdarzeniu. Mamy informacje o dwóch grupach mężczyzn - podkreśla prok. Wieczorek. - Przeprowadziliśmy czynności procesowe tylko z jedną osobą, z poszkodowanym mężczyzną.

To nie pierwszy raz, kiedy dochodzi w naszym regionie do aktów przemocy wobec zagranicznych studentów. W połowie maja sześcioro gości z zagranicy (z Turcji, Czech i Słowacji) zostało zaatakowanych na bulwarze nad Brdą w Bydgoszczy. Studenci szli właśnie na Stare Miasto, kiedy otoczyli ich młodzi mężczyźni w koszulkach z emblematami Polski Walczącej. Zaczęli ubliżać studentom, a dwóch pobili. Do zdarzenia doszło w okolicy marketu Media Markt.

- Zastąpili nam drogę. Zaczęli krzyczeć i w końcu zaatakowali nas. Nie wiem dlaczego. Nic im nie zrobiliśmy - mówiła Nesilhan pochodząca z Turcji.

Studentka, podobnie jak pięcioro jej znajomych, studiuje w ramach wymiany na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego.

Policja zapewniała, że po tym incydencie studenci zyskają ochronę. - Większa liczba patroli powinna zapewnić bezpieczeństwo - zapowiadała podinsp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Sprawa jest prowadzona dwutorowo - o pobicie i znieważenie na tle etnicznym.

Komendant Mariusz Tomczak, który spotkał się z napadniętymi studentami, zapewnił, że policja będzie miała oko na akademiki i ich okolicę.

Ozer, Ozan i Neski pochodzą z Turcji. - Nagle zaszli nam drogę. Było ich ośmiu, może dziesięciu - relacjonuje student psychologii, który na wymianę w ramach Erasmusa przyjechał do Bydgoszczy z Ankary.

- Kolega dostał pięścią w twarz. Miał rozciętą wargę. Zaczęła się szarpanina. Nie mam pojęcia, dlaczego w ogóle nas zaatakowali.

Do tej pory śledczy zatrzymali sześciu podejrzanych i postawili im zarzuty. - Wszyscy są w wieku od 18 do 20 lat i usłyszeli zarzuty z artykułów 158 i 119 kodeksu karnego. Postępowanie jeszcze trwa - tłumaczy prok. Piotr Dunal z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ. - Wobec wszystkich został zastosowany dozór policji - dodaje śledczy.


Coraz więcej Ukraińców chce pracować w Polsce. "U siebie nie możemy żyć na takim poziomie"

Maciej Czerniak

W Gazecie Pomorskiej zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych. Podejmuję sprawy z kręgu dziennikarstwa śledczego, najczęściej dotyczące tego, co dzieje się na styku władz publicznych z sektorem prywatnym. Z wykształcenia jestem polonistą, a tym, co w mojej pracy najbardziej mnie pociąga i codziennie zadziwia, jest fakt, że najciekawsze historie zawsze pisze życie. Bywają bardziej niezwykłe od scenariuszy filmów. Nie tylko sensacyjnych. Nie zamykam się jednak w tematyce prawno-kryminalnej. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z przemianami społecznymi - od polityki przez prawo do nowych technologii.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.