Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

Nieszczęśliwy Fuks przyczyną kłótni

A może na kolejną sesję radni dadzą sobie po kwiatku i będą debatować bez złości? Na zdjęciu szefowa rady Krystyna Wąsik. Fot. Aleksander Knitter A może na kolejną sesję radni dadzą sobie po kwiatku i będą debatować bez złości? Na zdjęciu szefowa rady Krystyna Wąsik.
Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

W przyszłym tygodniu odbędzie się kolejna sesja rady gminy Sośno. Ta ostatnia do spokojnych nie należała, radni musieli wyjaśnić sobie kilka uwag i wątpliwości.

Ostatnie słowne przepychanki radnych w Sośnie to głównie pokłosie omawianej, dyskutowanej i rozstrzyganej sprawy związanej z drużyną Fuks Wielowicz. Działacze tego klubu chcieli bowiem pomocy gminy przy utrzymywaniu boiska. Temat po wielowątkowej dyskusji troszkę ucichł, ale niesnaski pozostały.

Do tematu na ostatniej sesji wróciła przewodnicząca komisji rewizyjnej Wanda Gackowska. Wątki, które poruszyła, a które związane są z inną gazetą pominiemy, bo nie mamy w zwyczaju komentowania i opisywania innych tytułów. Radna miała jednak pretensje do przewodniczącej rady, że temat ten był omawiany jedynie na komisji przez część radnych, a nie całą radę. Miała uwagi również do faktu, że zabrakło jeszcze dyskusji nad sprawą Fuksa, a władze gminy z wójtem na czele zbyt szybko „pobiegły” z tematem do organów ścigania oraz do mediów.

Przewodnicząca rady Krystyna Wąsik odbiła piłeczkę, przypominając, że to szefowie poszczególnych komisji sami ustalają przebieg spotkania oraz zapraszają gości. Podobnie mogła uczynić radna Gackowska jako szefowa komisji rewizyjnej. Temat był ponadto wałkowany na posiedzeniu prezydium, a więc wszystkich szefów komisji rady w Sośnie. Krystyna Wąsik zapowiedziała też, że wobec wielu nieporozumień, które ostatnimi czasy dotykają radę w Sośnie, rozważany powinien być pomysł nagrywania spotkań komisji i prezydium.

Radny Zbigniew Struwe żałował, że niedobre dla gminy i jej wizerunku sprawy coraz częściej wychodzą na światło dzienne, a dawniej załatwiane były w komisjach. Szum zdaniem radnego może źle wpływać na ocenę radnych i całej rady. Nie podoba mu się też wyciąganie starych brudów i spraw sprzed wielu lat.

Wójt Leszek Stroiński wyjaśnił, że nie będzie uciekał przed pytaniami dziennikarzy, a co do informowania służb, taki jest jego, jak i każdego obowiązek, by poinformować o domniemaniu popełnienia przez kogoś przestępstwa.

Natomiast zdaniem przewodniczącego komisji oświaty Józefa Opasa nie wszyscy radni korzystają z możliwości szerokiego i dogłębnego dyskutowania na trudne tematy podczas zebrań komisji. Jego zdaniem sesja rady powinna być już tylko podsumowaniem burzy mózgów, która powinna być właśnie w obecności np. wójta na komisjach. Opas również mówił, że niepotrzebnie po różnych dyskusjach na forum rady są potem złe wizerunkowo relacje w mediach. Stąd jego apel, by kłócić się nie na sesji, a na komisjach. Jego wystąpienie o Fuksie Wielowicz zostało ucięte przez przewodniczącą rady.

Za kilka dni kolejna sesja. Czy tym razem spokojniejsza?

Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.