Niemożliwe? A jednak... Grudziądzkie solanki na plusie! [zdjęcia, wideo]

Czytaj dalej
Fot. Piotr Bilski
Aleksandra Pasis

Niemożliwe? A jednak... Grudziądzkie solanki na plusie! [zdjęcia, wideo]

Aleksandra Pasis

Grudziądzkie solanki wreszcie zaczęły zarabiać! Piotr Drzymalski, prezes spółki Geotermia Marusza podkreśla: - Rozszerzyliśmy ofertę, postawiliśmy na wysoką jakość obsługi naszych klientów. Będziemy robili wszystko, by utrzymać dodatni wynik finansowy.

- Dziś Dzień Kobiet. Przygotowaliście ofertę specjalnie dla pań?  
Piotr Drzymalski, prezes Geotermii Marusza: -Wszystkim naszym klientkom będziemy wręczać tulipany oraz częstować jabłkami. Ponadto panie w dniu swojego święta mogą liczyć na specjalnie przygotowane dla nich pakiety kosmetyczne, zabiegi hydromasażu, masażu oraz rabat na baseny. Zapraszamy!

- To już rok, jak jest Pan prezesem Geotermii. Jakie najważniejsze inwestycje udało się wykonać przez ten czas?
Piotr Drzymalski, prezes Geotermii Marusza: - W ubiegłym roku, udało się nam dokonać kompletnego przeglądu technicznego, budowlanego, elektrycznego budynków spółki. Odtworzyliśmy i uruchomiliśmy system wentylacji studia sylwetki, uszczelniliśmy poszycia dachów, przeprowadziliśmy remont wszystkich szatni, wymieniliśmy lustra, ławki, półki, baterie.
Doposażyliśmy również siłownię w sprzęt do ćwiczeń siłowych będący elementem tzw. strefy wolnych ciężarów. Ponadto zakupiliśmy niezbędne elementy wyposażenia basenów, wymieniliśmy system ogrzewania saun, wymieniliśmy nieszczelne okna. Inwestycje bardziej zauważalne dla naszych klientów rozpoczną się w bieżącym roku.

- Jaki wynik za ubiegły rok zanotowała spółka? 
Piotr Drzymalski, prezes Geotermii Marusza: - Spółka w 2015 roku poprawiła wynik finansowy o około 60 procent w stosunku do roku poprzedniego. Cieszymy się z tego tym bardziej, że pierwszy raz w historii spółki, w 2015 roku przyszło nam zmagać się z konkurencją, a także wpływ na wynik miała zmniejszona ilość zleceń na zabiegi ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia - szpitala czego w latach poprzednich nie było. W styczniu 2016 roku osiągnęliśmy wynik dodatni . Wiem już, że luty również zakończymy na plusie - czyli zarabiamy!



- Co wpłynęło na to, że wynik jest dodatni?
Piotr Drzymalski, prezes Geotermii Marusza:- To konsekwencja działań, które wprowadziłem natychmiast po objęciu przeze mnie stanowiska prezesa Geotermii. Rozszerzyliśmy ofertę. Postawiliśmy na jakość obsługi naszych klientów. Zadbaliśmy o czystość obiektu. Przeprowadziliśmy wewnętrzne szkolenia pracowników. Udało się nam również zwiększyć bazę klientów poprzez na przykład promocję, w której zaproponowaliśmy ludziom w gratisie: trening personalny, wejście na siłownię, strefę basenową i porady żywieniowe. Promocja trawa do końca marca! Zachęcamy do skorzystania.

Ponadto dodatni wynik finansowy udało się uzyskać poprzez zarządzanie spółką z pełną świadomością ponoszonych kosztów a także dzięki codziennej pracy z bardzo wnikliwą analizą wszystkich pozycji przychodowo - kosztowych. Stworzyliśmy zespół pracowników zorientowanych na cel. Wiem, że nie wszystko jest jeszcze idealne, ale pracujemy nad tym i mamy tego świadomość!

- Jakie priorytety ma Pan na następne lata funkcjonowania Geotermii?
Piotr Drzymalski, prezes Geotermii Marusza: -Chciałbym dokończyć niezbędne inwestycje, które przełożą się na zwiększenie sprzedaży oraz wzrost zysku. Dotyczyć to będzie zarówno budynku balneologii, który trzeba gruntownie zmodernizować i wyposażyć oraz studia sylwetki. W budynku balneologii chciałbym dodatkowo stworzyć dział pewnej komercji, która będzie wyróżniać się na rynku, ale szczegółów póki co jeszcze nie chciałbym zdradzać.
Moim zdaniem jeżeli spółka nadal będzie osiągać stabilne i pozytywne wyniki finansowe to znaczy, że nasza oferta znalazła odbiór na rynku i to powinno wskazać kierunek do dalszego rozwoju.

Aleksandra Pasis

W grudziądzkim oddziale Gazety Pomorskiej pracuję kilka lat. Zajmuję się głównie tematyką związaną z samorządem, sprawami społecznymi oraz kryminalnymi. Praca z ludźmi, a dokładniej ich historie: jedne dramatyczne, inne zabawne, jest jednocześnie tym co sprawia mi dużą satysfakcję. A najważniejsze - uczy pokory. Po pracy lubię jeździć na rowerze. W czasie urlopu - podróżuję. Gdy znajduję wolną chwilę wieczorem sięgam po książki. Tradycyjne. Papierowe. Tak jak tradycyjna Gazeta Pomorska.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.