Niektórzy nie chcą wracać do domów na Boże Narodzenie

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Bartniak
Agnieszka Romanowicz

Niektórzy nie chcą wracać do domów na Boże Narodzenie

Agnieszka Romanowicz

To słowa Michała Buckiego, wychowawcy z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej Nr 2 w Bąkowie, czyli odrębnego mieszkania, w którym ośmioro nastolatków przygotowuje się do samodzielnego życia.

- „Dom jest tam, gdzie jesteśmy kochani”, powiedział mi kiedyś jeden z wychowanków, gdy mimo zgody sądu na wyjazd do rodziców wolał zostać na święta w domu dziecka. Wzruszam się na każde wspomnienie tych słów - dodał pan Michał.

Okazją do takich wyznań były jasełka, które dzieci z Bąkowa wystawiły w starostwie. Po nich był krótki koncert - rapował Damian Bugała, 17 latek, który do domu dziecka trafił mając 10 lat. Przejmująco opisał bolesne chwile, gdy czekał aż mama wróci ze sklepu ze śniadaniem, a ona wtaczała się do domu pijana i zła.

Były też salwy śmiechu, gdy pastuszkowie chronili Jezusa przez wyrokiem Heroda w okularach słonecznych, a w tle leciała muzyka z Jamesa Bonda.

Potem przyszedł czas na życzenia. Starosta Franciszek Koszowski zaprosił dzieci do swojego gabinetu i ugościł słodkościami.

Agnieszka Romanowicz

Bardzo lubię pisać i jestem wyczulona na krzywdę - to główne powody, dla których zostałam dziennikarką. Na co dzień piszę o wszystkim, a moje działki w „Gazecie Pomorskiej” to zdrowie psychiczne, uchodźcy, gaz łupkowy i pszczelarstwo. Interesuję się architekturą i kocham wieś.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.