Niedzielne spacery komendanta policji

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Wisniewski
Karolina Rokitnicka

Niedzielne spacery komendanta policji

Karolina Rokitnicka

Sprawdzamy sygnały naszych informatorów, którzy twierdza, że komendant policji w Golubiu-Dobrzyniu, w godzinach pracy chodzi na msze.

Otrzymaliśmy informację o nieprawidłowościach i nadużyciach w Komendzie Powiatowej Policji w Golubiu-Dobrzyniu. Wśród licznych przykładów zachowań bulwersujących część policjantów i mieszkańców miasta są… spacery komendanta na niedzielne msze.

- Komendant policji w Golubiu-Dobrzyniu insp. Dariusz Borowiec w każdą niedzielę, w którą pełni służbę nadzoru, w godzinach porannych opuszcza stanowisko pracy i udaje się na spacer do kościoła, gdzie uczestniczy we mszy, po czym po godzinie wraca spacerkiem do komendy. Jego wyjścia i powroty nagrane są na monitoringu komendy - czytamy w przysłanej do naszej redakcji informacji.

Dokładna obserwacja

Tak miało być także w minioną niedzielę. - Komendant w czasie pełnienia służby nadzoru w komendzie, opuścił stanowisko służbowe i kilka minut po godzinie 9 udał się, jak co niedzielę, do kościoła w Golubiu przy ul. Kościelnej. Tam uczestniczył prywatnie we mszy od godz. 9.30 i o godz. 10.30 wyszedł z kościoła, po czym powrócił do komendy ulicami Rynek, Kościelna, przy budynku Sądu, przez drewniany mostek, Piaskowa, Wojska Polskiego, Piłsudskiego - relacjonuje nasz Czytelnik.

Zwróciliśmy się z zapytaniem o niedzielne wyjście do komendanta insp. Dariusza Borowca. Zalecił on jednak kontakt z rzecznikiem prasowym policji. - W dniu 27.XI w godz. 07.30/15.30 Komendant Powiatowy Policji w Golubiu-Dobrzyniu pełnił dyżur. W godz. 9-11 w ramach nadzoru nad pełnieniem służby zewnętrznej komendant przebywał poza jednostką w celu kontroli pełnienia służby zewnętrznej przez podległych funkcjonariuszy. Podczas pobytu poza jednostką komendant przebywał również w kościele w trakcie odbywającego się nabożeństwa. Wizyta ta miała charakter prywatny - odpowiada st. asp. Małgorzata Lipińska p.o. oficera prasowego KPP w Golubiu-Dobrzyniu.

Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy podinsp. Monika Chlebicz podczas rozmowy telefonicznej wyjaśniła: - Nie dostaliśmy zgłoszenia, że taka sytuacja miała miejsce, więc nie weryfikowaliśmy jej. Wszyscy komendanci mają nienormowany czas pracy, więc godziny są umowne. Jest możliwe, by załatwiali swoje prywatne sprawy, wybierając w ten sposób nadgodziny. Muszą to zgłaszać przełożonemu. Możemy przyjrzeć się konkretnej sytuacji, gdy otrzymamy zawiadomienie.

Wysłaliśmy zapytanie do rzecznika wojewódzkiego czy komendant Dariusz Borowiec w niedzielę zgłosił wyjście w prywatnej sprawie. Do czasu zamknięcia wydania nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.

Dariusz Borowiec policjantem jest od 25 lat. Przez 13 lat był naczelnikiem wydziału ds. Ochrony Informacji Niejawnych Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. W latach 2013-15 był komendantem jednostki w Aleksandrowie Kujawskim. Wojewódzki szef policji zdecydował, że Dariusz Borowiec ustąpi z tego stanowiska.

Stanowisko po roszadach

Na funkcję jego następcy został powołany dotychczasowy komendant KPP w Golubiu-Dobrzyniu insp. Wojciech Machelski. Jego zaś zastąpił insp. Borowiec. Roszady miały miejsce w maju 2015.

- W komendzie w Aleksandrowie jest bardzo zły klimat. Niektórym przypięto niepochlebne łatki, docierały do nas sygnały o mobbingu. Zleciłem więc dogłębną analizę w jednostce. Sytuacja jest niezdrowa i lepiej, żeby w komendzie pracował ktoś nowy, ze świeżym spojrzeniem - wyjaśniał wówczas ówczesny komendant wojewódzki policji insp. Krzysztof Zgłobicki.

Wiosną 2015 prasa informowała, że na zwolnieniach w Aleksandrowie przebywało ok. 27 proc. policjantów i do jednostki zostali skierowani psycholodzy, bo stwierdzono poważny konflikt wśród pracowników i z przełożonymi. Zauważono też niedopuszczalne nieprawidłowości przy organizowaniu grafiku i brak należytej kontroli przy przechowywaniu służbowej broni. Nie stwierdzono natomiast mobbingu. Dariusz Borowiec obejmując stanowisko komendanta policji w Golubiu-Dobrzyniu deklarował ciężką pracę i duże zaangażowanie, a także, że postara się zapewnić jak najlepsze warunki pracy. Jak jest z wypełnianiem tych obietnic? Do tematu wrócimy.

Karolina Rokitnicka

Dziennikarstwo to nie tylko moja praca, ale także pasja. Szczególnie bliskie mi sprawy lokalne, dotyczace Golubia-Dobrzynia i okolic, samorządowe, oświatowe, kultura, politykaLubię analizę danych, m. in. rankingów inwestycyjnych czy wyników edukacyjnych, a także materiały interwencyjne. W codziennej pracy bardzo cenię kontakt z drugim człowiekiem, dynamiczność, możliwość uczenia się i poznawania zagadnień, które są dla mnie zupełnie nieznane, jak np. sport czy rolnictwo :-). Dziękuję moim instruktorom za pomoc w poruszaniu się po tych niezbadanych dla mnie obszarach.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.