Nie żałujemy pieniędzy na remonty naszych dróg

Czytaj dalej
Fot. Jolanta Młodecka
Jolanta Młodecka

Nie żałujemy pieniędzy na remonty naszych dróg

Jolanta Młodecka

Gminny budżet Bytoń to 11 mln zł dochodów i ok. 12 mln na wydatki. Deficyt wynika z planowanych inwestycji, głównie na remonty dróg.

Drogi - to jest zadanie priorytetowe dla wójta Artura Rucińskiego. Bytoń ma ich pod swoją pieczą ponad 100 kilometrów. W większości są gruntowe, często utwardzone kamieniem. Na ich remonty i utrzymanie gmina nie żałuje pieniędzy, zabiegają o dotacje.

Bez dotacji nie byłaby możliwa przebudowa drogi w centrum wsi, łącznie z chodnikami - w sumie około kilometr ulicy. Kosztowała ponad 2,5 mln zł.

Roboty drogowe prowadzone były też na innych odcinkach. Ponad kilometr drogi przebudowano w Litychowie. Kosztowała ponad 312 tys. złotych, ale gmina dostała dofinansowanie w wysokości 85 tys. złotych z kasy wojewódzkiej, z tytułu wyłączenia gruntów z produkcji rolnej. Przebudowany też został kilometr gminnej drogi Witowo Góry - Sadłużek. Wartość tych robót to ok. 227 tys. złotych. W tym przypadku gmina wystąpiła z wnioskiem o dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Jednak mimo pozytywnej oceny, do chwili obecnej żadne środki nie wpłynęły.

W tym roku przebudowany zostanie m.in. odcinek w pobliżu cmentarza, w kierunku na Borowo. Przy cmentarzu wybudowany zostanie parking.

- Choć budowę i remonty dróg uznajemy za najważniejsze zadania, są też inne, równie ważne, których nie udało się dotąd zrealizować - mówi Artur Ruciński, wójt Bytonia. - To rozbudowa szkoły podstawowej w Morzycach o pawilon przeznaczony dla przedszkolaków. Potrzebujemy na to trzy miliony złotych. Trudno będzie taką kwotę wydzielić z budżetu, dlatego będziemy się starali o dotacje.

Jolanta Młodecka

Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Pracę dziennikarską rozpoczęłam w 1975 r. w rozgłośni oraz czasopiśmie "Alchemik" w Zakładach Azotowych" Włocławek. Byłam redaktorem naczelnym pisma. W 1989 r. przeszłam do oddziału włocławskiego "Gazety Pomorskiej". Zostałam kierownikiem oddziału. Oddelegowana zostałam następnie do "Głosu Szczecińskiego". Następnie pracowałam w oddziale w Brodnicy. Zakładałam oddziały gazety w Radziejowie, Aleksandrowie Kuj. i Ciechocinku. Ocenie współpracuję z "Gazetą Pomorską" we Włocławku.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.