Nie podchodź do czworonoga z żółtą kokardką [poradnik]

Czytaj dalej
Fot. Szymon Starnawski
Katarzyna Dworskakatarzyna.dworska@pomorska.pl

Nie podchodź do czworonoga z żółtą kokardką [poradnik]

Katarzyna Dworskakatarzyna.dworska@pomorska.pl

Kokardkę można przyczepić do smyczy lub obroży psa. W ten sposób jego właściciel informuje, że zwierzak nie lubi obcych, jest agresywny, chory, starszy, przeszedł niedawno zabieg lub ma cieczkę.

Niektóre czworonogi potrzebują więcej przestrzeni. To właśnie dla nich powstała międzynarodowa akcja „Żółty pies”.

Od dwóch lat taką kokardkę ma zawieszoną Hatchi. - O akcji dowiedziałam się, oglądając jeden z programów w telewizji - mówi Aleksandra Strachota z Bydgoszczy. - Wypowiadał się w nim behawiorysta. Mówił, że właśnie tak oznacza się zwierzęta, które potrzebują więcej swobody na spacerach i nie lubią kontaktu z nieznajomymi. Hatchi właśnie taki jest. Jednak niewiele spacerowiczów wie, o co chodzi.

Na dziesięć przepytanych przez nas osób żadna nie miała pojęcia, po co właściciele zawiązują żółte wstążki przy smyczach i obrożach swoich pupili. Pojawiały się głosy, że może w ten sposób oznacza się zwierzęta pochodzące ze schroniska lub to forma ozdoby.

- Niestety, świadomość ludzi w tym temacie jest niewielka - ocenia Monika Siedlecka, dyrektor schroniska dla zwierząt we Włocławku. - Taka akcja jest bardzo potrzebna, jednak za mało się o niej mówi.

Pomysł z „Żółtym psem” zrodził się w Japonii, jednak szybko rozprzestrzenił się na cały świat. Zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie można spotkać wiele osób spacerujących z pupilami z żółtymi kokardkami. W Polsce promuje go Fundacja Dobrych Zwierząt.

Nie podchodź do czworonoga z żółtą kokardką [poradnik]
fundacja dobrych zwierząt

- Chodzi nam przede wszystkim o podniesienie świadomości ludzi i sprawienie, aby zaczęli sobie zdawać sprawę z tego, że nie każdy pies lubi być głaskany przez obcych. Tak samo jak nie każdy toleruje inne zwierzęta - mówi Marta Lichnerowicz z fundacji. - Symbolem akcji stał się kolor żółty, który tak jak znaki drogowe ma ostrzegać i informować, aby nie zbliżać się do czworonoga.

Organizatorzy ruchu podkreślają, że nie jest to ich fanaberia, ale chodzi w niej zarówno o dobro psa, jak i pozostałych spacerowiczów. Żółta wstążka może ustrzec bowiem przed pogryzieniem.

- Zwierzę może być po operacji lub innym zabiegu i jest całe obolałe - dodaje Lichnerowicz. - A sprawienie mu bólu poprzez głaskanie może obudzić w nim agresję. Oznacza się też psy, które cierpią np. na chorobę skóry, a przez kontakt z nimi inne zwierzęta mogą się zarazić.

Nad lękiem przed obcymi można pracować. Wymaga to jednak sporej ilości czasu i zaangażowania. Ale się opłaca. - Jest wiele przyczyn, które wpływają na zachowanie zwierząt i powodują ich lękliwość - tłumaczy Michalina Muzalewska, behawiorystka z toruńskich „Wyszczekanych”. - Mogą to być złe doświadczenia z przeszłości, braki w socjalizacji szczenięcia, jak i predyspozycje genetyczne. Z psami jest podobnie jak z ludźmi. Zdarzają się wśród nich również jednostki aspołeczne, jednak dzięki konsekwentnej pracy pod okiem specjalisty można poprawić ich komfort podczas spacerów i zmniejszyć lęk przed nieznajomymi.

Katarzyna Dworskakatarzyna.dworska@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.