Sławomir Bobbe

Nie każda woda zdrowia doda. Co pić, a czego nie pić w upały

Poidełka, zlokalizowane między innymi na ulicy Długiej i na Wyspie Młyńskiej, pozwolą na ugaszenie pragnienia w czasie upałów i przemycie twarzy zimną Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz Poidełka, zlokalizowane między innymi na ulicy Długiej i na Wyspie Młyńskiej, pozwolą na ugaszenie pragnienia w czasie upałów i przemycie twarzy zimną wodą. Picie z nich jest całkowicie bezpieczne
Sławomir Bobbe

Najbardziej wrażliwi powinni w czasie największego skwaru zostać w domach. Jeśli wychodzisz - miej ze sobą coś do picia. Jak ostrzegają synoptycy, upalna pogoda ma nam towarzyszyć przynajmniej do piątku.

Letnie upały przyszły do nas już wiosną, towarzyszyć im mają silne burze z opadami. Przynajmniej do piątku temperatura w dzień przekraczać będzie 30 stopni Celsjusza, w nocy będzie również ciepło i duszno, z temperaturami sięgającymi nawet 20 stopni Celsjusza.

Takie afrykańskie temperatury wymagają odpowiedniego postępowania. Osoby szczególnie czułe na słońce, mające problemy z krążeniem, a także małe dzieci powinny raczej unikać wychodzenia domu w godzinach południowych. Znacznie lepiej na spacer czy zakupy wybrać się w okolicach godziny 8.00 rano czy 19.00 wieczorem.

Kluczowe jest jednak odpowiednie nawodnienie organizmu. Tu rynek oferuje naprawdę wiele. Od specjalistycznych produktów izotonicznych (błyskawicznie nawadniającymi organizm, ale najlepiej bez glukozy) po specjalne suplementy z elektrolitami, a więc minerałami, które są najszybciej wypłukiwane z organizmu i trzeba je uzupełnić. O elektrolitach rozpuszczanych w wodzie pomyśleć powinni zwłaszcza ci, którzy dłuższy czas przebywają lub pracują na słońcu.

Mineralna najlepsza

Oczywiście najprostszym rozwiązaniem jest picie wody. Woda jednak wodzie nierówna i zawsze warto spojrzeć na etykietę butelki, którą zamierzamy kupić. Nie warto płacić za wody źródlane czy stołowe. Zawartość minerałów w nich jest znikoma, taka woda nie uzupełni więc strat, które poniesie organizm w czasie pocenia się. Tym bardziej, że niewiele różnią się od naszej kranówki. Niedawno MWiK opublikowały wyniki badań wody z ujęcia na Czyżkówku i w Lesie Gdańskim. Okazuje się, że zawartość magnezu w wodzie (8,1 mg/l na Czyżkówku i 25,8 w Lesie Gdańskim) i wapnia (odpowiednio 79,1 i 125 mg/l) jest wyższa niż w niektórych popularnych wodach źródlanych dostępnych w sklepach.

Ma to znaczenie także dlatego, że w centrum miasta rozlokowane są poidełka. Zostały już naprawione i oczyszczone, bowiem niektórym wcześniej służyły za popielniczki i śmietniki. Za ich obsługę odpowiadają MWiK, wkrótce ma z nich polecieć woda.

Pierwsze poidełko uruchomimy 4 czerwca na pl. Wolności. Myślimy nad przeniesieniem dwóch z ulicy Długiej.
Marek Jankowiak, MWiK

- Pierwsze poidełko uruchomimy 4 czerwca na placu Wolności. Myślimy jednak o przeniesieniu jednego bądź dwóch pozostałych w inne miejsce. Na Długiej - nie wiem dokładnie z czego to wynika - niewiele osób z nich korzysta. Myślimy o postawieniu poidełka np. w okolicy Filharmonii Pomorskiej niedaleko fontanny, gdzie odbywają się koncerty - mówi Marek Jankowiak, rzecznik MWiK. - Natomiast w miejscu, w którym kiedyś było poidełko na Wyspie Młyńskiej będzie w tym roku stał saturator.

Uwaga na wody lecznicze

Jeśli płacić, to za wodę, która uzupełni ewentualne straty pierwiastków związane z poceniem się w czasie upałów. Na etykietach takich wód znajduje się informacja, że są one wysoko zmineralizowane (mają przynajmniej 1500 mg składników mineralnych na litr). Ale uwaga - z mineralizacją wody nie można przesadzać, niektóre „mineralki” określane jako lecznicze, mają w litrze kilkadziesiąt tysięcy miligramów składników mineralnych, ich nadmierne spożycie może np. obciążać nerki.

Czego nie pić?

Jedna kawa nie zaburzy całej gospodarki wodnej w organizmie, ale jej nadmierne spożycie może spowodować odwodnienie organizmu. Wszystko przez to, że kawa jest delikatnym diuretykiem, a więc działa moczopędnie. Podobnie zresztą jak piwo - które według wielu świetnie gasi pragnienie. Tak jest jednak na krótka metę, piwo również jest diuretykiem, który w połączeniu z alkoholem może prowadzić do przegrzania organizmu. To dlatego piwo wypite na słońcu, tak mocno uderza do głowy.

Sławomir Bobbe

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.