Neoparin - polski nowy lek będzie ratować życie

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Hołod
Zbigniew Biskupskiz.biskupski@polskatimes.pl

Neoparin - polski nowy lek będzie ratować życie

Zbigniew Biskupskiz.biskupski@polskatimes.pl

Polscy naukowcy odnieśli wielki sukces. Neoparin będzie służył pacjentom, a jego twórcy pokazują, jaka jest siła innowacji.

To już pewne: Neoparin, nowy lek przeciwzakrzepowy, ratujący życie po operacjach onkologicznych i kardiologicznych, a także zdrowie w przypadku złamań z opatrunkiem gipsowym, został dopuszczony do obrotu w Polsce. Będzie on ponadto stosowany do zapobiegania chorobie zatorowo-zakrzepowej oraz zawałom serca.

W przeciwieństwie do francuskiego preparatu Clexane, polskiego Neoparinu powinno być pod dostatkiem. Skończy się więc mordęga pacjentów - szukanie leku po aptekach lub wielodniowe oczekiwanie z obawą, czy farmaceucie uda się lek sprowadzić na czas. O tym, jak powszechny jest to lek, niech świadczy to, że w roku ubiegłym średnio w miesiącu sprzedawano ok. 250 tys. opakowań Clexane.

Po wymuszonej na producencie obniżce cen leków refundowanych w Polsce preparat Clexane jest reglamentowany i znalazł się w wykazie produktów leczniczych zagrożonych brakiem dostępności na terytorium RP, opublikowanym przez ministra zdrowia w styczniu br. w Dzienniku Ustaw. Publiczną tajemnicą jest, iż lek wywożony jest do Niemiec, bo tam jest czterokrotnie droższy.

Jak poinformował Agencję Informacyjną Polska Press dr farm. Krzysztof Polkowski, zarządzający spółką SciencePharma, Neoparin trafi do polskich pacjentów w ciągu kilku najbliższych miesięcy, firma będzie też wnioskować o wpisanie go na listę leków refundowanych.

Sukces polskich naukowców, autorów Neoparinu jest bez mała historyczny. Doskonale odpowiada na pytanie, czy polskie firmy mogą konkurować na rynkach światowych pod względem innowacji i najnowszych technologii. Niewielka, lokalna firma SciencePharma z Warszawy pokazuje, że mogą - i to nawet z gigantami. Po ośmiu latach prac badawczo-rozwojowych i wykonaniu rozległych badań, w tym klinicznych na pacjentach, polska firma udowodniła bezpieczeństwo, skuteczność i tożsamość z głównym lekiem francuskiego giganta Sanofi, i w ten sposób złamała jego 26-letni monopol we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

W ramach partnerstwa publiczno-prywatnego w przedsięwzięcie, poprzez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, 11,5 mln zł zainwestował budżet państwa, co przyśpieszyło finał, a państwu da niemal 10-krotną roczną stopę zwrotu z kapitału, uwzględniając tylko zyski z tytułu refundacji.

Rejestracja leku w Polsce otwiera drzwi na pozostałe kraje Unii, z czego SciencePharma zamierza skorzystać. A sukces polskiej firmy jest tym większy, że na przestrzeni ostatnich 10 lat kilka innych dużych firm farmaceutycznych (w tym firm polskich) bezskutecznie starało się wejść na ten rynek określany mianem rynku enoxaparyny.

Polski lek jest zdecydowanie tańszy od francuskiego. Zgodnie z wyliczeniami Ministerstwa Zdrowia wydatki z budżetu państwa na refundację będą niższe nawet o 100 mln zł rocznie (obecnie pacjenci w Polsce wydają na preparat koncernu Sanofi około 320 mln zł, z czego ze środków publicznych refundowane jest im około 260 mln zł). Rynek tego leku w całej Unii zaś wyceniany jest na ok. 6 mld zł.

Zbigniew Biskups

Zbigniew Biskupskiz.biskupski@polskatimes.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.