(KB)dzial.miejski@pomorska.pl

Nasze drogie bydgoskie fontanny [mapa interaktywna]

Nasze drogie bydgoskie fontanny [mapa interaktywna]
(KB)dzial.miejski@pomorska.pl

Utrzymanie miejskich fontann - ponad 66 tys. zł. Zużyta woda i opłata kanalizacyjna - 15 tys. zł.

W Bydgoszczy jest 10 fontann miejskich. Stacjonarne stoją w parku Kazimierza Wielkiego, w parku Wincentego Witosa, na Starym Rynku, na Wzgórzu Dąbrowskiego, przy ul. Marcinkowskiego (fontanna typu mokry chodnik), te pływające podziwiać można na Starym Kanale Bydgoskim na wysokości ul. Kanałowej i Staroszkolnej (dwie sztuki), w zbiorniku wodnym Balaton (dwie sztuki). Ich utrzymaniem zajmuje się miasto rękami specjalistycznych firm. Najwięcej problemów przysparza całkiem nowa sikawka, mianowicie chodnikowy wodotrysk na bulwarach, który po ulewnych deszczach wszedł w permanentny stan zawieszenia.

- Co do fontanny przy Marcinkowskiego, po obfitych opadach deszczu, doszło do zalania komory pomp, więc fontannę czasowo wyłączono z eksploatacji, aż do momentu jej naprawy w ramach udzielonej przez wykonawcę gwarancji - mówi Agnieszka przybył z Biura prasowego UM Bydgoszcz. - Natomiast przed uruchomieniem fontann, jak co roku, 1 maja, uszczelniliśmy zbiorniki wodne (górny i dolny) fontanny na Wzgórzu Dąbrowskiego. Ze względu na zły stan techniczny konieczne było także wymienienie pompy obiegowej w komorze pomp fontanny na Starym Rynku.


Ani kropelka wody nie poleciała - jeszcze - z odrestaurowanej (środkami m.in. z budżetu obywatelskiego) fontanny na skwerze Nowakowskiego, na Szwederowie. Chodzi o historyczny postument dzieci bawiących się rybą autorstwa rzeźbiarza Teodora Gajewskiego. Ma się to zmienić, ale dopiero w maju przyszłego roku. - W bieżącym roku fontanna na skwerze Nowakowskiego na pewno będzie podłączona do miejskiej sieci wodociągowej, uruchomimy także, najprawdopodobniej w IV kwartale roku, instalację wody obiegowej. Fontanna uruchomiona zostanie jednak dopiero za rok, w maju, razem z pozostałymi - zapowiada ratusz.

Urzędnicy przekazali nam także szacunkowe koszty utrzymania wodotrysków.

Wszystkie pracują w obiegu zamkniętym dla zminimalizowania opłat za pobieraną z miejskiej sieci wodę. Do końca lipca koszt zużytej wody wyniósł 15 tys. zł (w tym opłata kanalizacyjna). Więcej miasto zapłaciło za konserwację obiektów przez specjalistyczne firmy - 66.490,00 zł (od początku sezonu, w maju, do lipca). Dużo więcej kosztuje przywrócenie świetności, bądź wyremontowanie od podstaw dawnych miejskich wodotrysków. Mamy w mieście dwa spektakularne remonty.

Od maja 2014 roku na skwerze Krzysztofa Komedy cieszy oko - i ucho - tzw. „fontanna tańcząca” przy Filharmonii Pomorskiej. Zajęła miejsce wodotrysku skonstruowanego jeszcze w latach 70. ubiegłego stulecia. Wykonawcą prac modernizacyjnych oraz projektantem systemu świetlno-muzycznego były dwie firmy, z Bydgoszczy i Warszawy. Ich fundatorem - spółka MWiK . Projekt renowacji fontanny kosztował 2,5 mln zł. Mniej więcej w tym samym czasie, powstała z powojennej pustki, staraniem obywateli, stowarzyszenia i miasta, fontanna „Potop”. Koszt odbudowy wyniósł także 2,5 mln zł.

Autor: (KB)

(KB)dzial.miejski@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.