Narażają życie, walcząc z COVID-19. Mieli dostać za to rekompensatę, ale część medyków z Poznania nie otrzymała pieniędzy

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Bogna Kisiel

Narażają życie, walcząc z COVID-19. Mieli dostać za to rekompensatę, ale część medyków z Poznania nie otrzymała pieniędzy

Bogna Kisiel

Zasada „jeden medyk – jedna placówka” obowiązuje we wszystkich szpitalach jednoimiennych oraz na oddziałach zakaźnych, gdzie leczeni są chorzy na COVID-19. Personel medyczny za przymus pracy w jednym miejscu ma otrzymać rekompensatę. Minister zdrowia wydał polecenie prezesowi NFZ wypłatę tych pieniędzy. Jednak lekarze, pielęgniarki i instrumentariusze z czterech oddziałów Szpitala Miejskiego im. Strusia w Poznaniu, którzy są zatrudnieni na podstawie umów cywilno-prawnych przez jednostki zewnętrzne, do tej pory nie zobaczyli ani grosza.

Celem wprowadzenia przymusu pracy w jednym miejscu było ograniczenie rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa. Po rezygnacji z leczenia w innych miejscach medyk ma dostać 80 proc. utraconej kwoty, ale nie więcej niż 10 tys. zł. W przypadku, gdy taka osoba nigdzie indziej nie pracowała, to w podstawowym miejscu zatrudnienia przysługuje jej 150 proc. wynagrodzenia, ale także nie więcej niż 10 tys. zł. Przykład: medyk pracuje w szpitalu jednoimiennym i zarabia 7 tys. zł, a w innych placówkach zarabia dodatkowo 10 tys. zł., to otrzyma 8 tys. zł rekompensaty.

Sprawdź: Poznań: Opiekunka medyczna ze szpitala im. Strusia zakażona koronawirusem. Do tej pory Covid-19 stwierdzono u 27 medyków ze Szwajcarskiej

- Pieniądze wypłacane są na bieżąco po otrzymaniu od placówki kompletnego wykazu pracowników i po pozytywnej weryfikacji tych wykazów. Obecnie podmioty dostarczyły dokumenty dotyczące maja i za ten okres nastąpiło rozliczenie

– zapewnia Marta Żbikowska-Cieśla, rzecznik wielkopolskiego NFZ. I dodaje: - W przypadku tylko Szpitala Miejskiego im. J. Strusia w Poznaniu rekompensaty za maj zostały przekazane dla 644 pracowników i było to ponad 2 miliony złotych. Są to dodatkowe pieniądze, które mają zrekompensować pracownikom utratę części dochodów w związku z brakiem możliwości podjęcia pracy w placówkach innych niż covidowe. Rekompensaty wypłacane są niezależnie od wynagrodzenia, jakie pracownicy otrzymują od pracodawcy.

Czytaj też: Szpital Strusia zamówił 5 tysięcy testów, dostał - 750. Wystarczą na tydzień. Przebywa tu 93 pacjentów, 14 oddycha za pomocą respiratora

Nie wszyscy jednak otrzymali pieniądze.

- Część personelu zatrudniona w ramach umów cywilno-prawnych została pozbawiona tych świadczeń

– twierdzi Sławomir Smól, rzecznik praw lekarza przy Wielkopolskiej Izbie Lekarskiej, a zarazem szef oddziału neurochirurgii w szpitalu im. Strusia.

Prof. Jacek Karoń, ordynator oddziału chirurgii ogólnej i kolorektalnej szpitala przy ul. Szwajcarskiej i konsultant wojewódzki ds. chirurgii wyjaśnia, że problem braku rekompensat odnosi się do osób będących na kontraktach podpisywanych przez jednostki zewnętrzne – NZOZ-y, stowarzyszenia. Do nich należy m.in. dr Rafał Piestrzeniewicz, neurochirurg, który od 2009 r. pracuje w szpitalu im. Strusia na podstawie umowy z zewnętrznym NZOZ-em.

- Przekazaliśmy do Wielkopolskiego Oddziału NFZ stosowne oświadczenia w sprawie wypłat rekompensat w maju – przypomina dr Piestrzeniewicz. - Do tej pory nie otrzymałem ani odszkodowania, ani informacji o terminie rozpoczęcia wypłat. Sprawa dotyczy wielu lekarzy, pielęgniarek i instrumentariuszy – pracowników czterech oddziałów naszego szpitala, zatrudnionych w ramach umów cywilno-prawnych.

Zobacz również: 16 członków personelu szpitala przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu zarażona koronawirusem. Dyrektor uspokaja: "Działamy, jesteśmy wydolni"

Dr Smól z prośbą o interwencję w tej sprawie zwrócił się do Wielkopolskiej Izby Lekarskiej. Prof. Karoń o problemie poinformował podczas telekonferencji konsultantów wojewódzkich. Prof. Grzegorz Wallner, konsultant krajowy ds. chirurgii ogólnej poruszył go również w piśmie do wiceministrów zdrowia – Józefy Szczurek i Sławomira Gadomskiego.

- Z wielkopolskich placówek tylko szpital Strusia poinformował nas o sytuacji grupy pracowników formalnie zatrudnionych w innych placówkach, ale zajmujących się wyłącznie pacjentami covidowymi

– twierdzi Żbikowska-Cieśla - Natychmiast zwróciliśmy się do Centrali NFZ z prośbą o wyjaśnienie, czy tacy pracownicy są uprawnieni do otrzymania rekompensaty. Otrzymana we wtorek interpretacja pozwala na przekazanie pieniędzy pracownikom zatrudnionym przez podmioty zewnętrzne, co nastąpi tak szybko, jak to możliwe.

---------------------------------------
Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Bogna Kisiel

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.