Na horyzoncie Komisja Wenecka, a w tle sprawa o plagiat. I wyrok...

Czytaj dalej
Fot. Fot. Michal Pawlik / Polskapresse
Leszek Kalinowski

Na horyzoncie Komisja Wenecka, a w tle sprawa o plagiat. I wyrok...

Leszek Kalinowski

– Mnie trudno jest dziś udowodnić, że nie jestem wielbłądem – mówi prof. Bogusław Banaszak, przeciwko któremu od 11 lat toczy się sprawa o plagiat. Tymczasem sąd wydał nieprawomocny, niekorzystny dla naukowca wyrok...

Prof. dr hab. Bogusław Banaszak, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Zielonogórskiego, może zasiąść w Komisji Weneckiej, międzynarodowym gremium, w którym do tej pory Polskę reprezentowali: była premier Hanna Suchocka i prof. Krzysztof Drzewiecki. Kończy się im czteroletnia kadencja. Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski zapowiada, że będą zmiany. Wymienia się kandydaturę prof. Banaszaka. – Rzeczywiście, dostałem pytanie, czy zgodziłbym się zasiąść w Komisji Weneckiej. Odpowiedziałem, że tak – przyznał się nam prof. Banaszak.

Oficjalnej decyzji jeszcze nie otrzymał

Za to we wtorek ponownie został wybrany na dziekana Wydziału Prawa i Administracji UZ. Jest on twórcą kierunku prawo, które na największej lubuskiej uczelni uruchomione zostało dwa lata temu. I cieszy się dużą popularnością wśród młodych ludzi nie tylko z naszego regionu. Według rankingu „Gazety Prawnej” program prawa na UZ zajął pierwsze miejsce, razem z Uniwersytetem Jagiellońskim i Uniwersytetem Warszawskim.

31 marca prof. Banaszak został też członkiem Zespołu Ekspertów do Spraw Problematyki Trybunału Konstytucyjnego, powołanego przez marszałka Sejmu. Naukowiec z UZ jest dziś jednym z najbardziej cenionych konstytucjonalistów, także przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Tymczasem...

Sąd wydaje wyrok, uczelnia nie komentuje

Od 11 lat przeciwko profesorowi toczy się sprawa. Chodzi o zarzucany mu plagiat, dotyczący polsko-niemieckiego „Słownika prawa i gospodarki”, którego prof. Banaszak był redaktorem. Jego oraz wydawnictwo C.H. Beck pozwała autorka wcześniej wydanego przez tę samą spółkę słownika. Zażądała wycofania z obiegu publikacji pod redakcją prof. Banaszaka, przeprosin w prasie i 25 tysięcy złotych zadość-uczynienia. W listopadzie 2015 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał nieprawomocny, niekorzystny dla naukowca UZ wyrok.

Zapytaliśmy o to prof. Banaszaka. Tłumaczył, że każdy, kto zna słowniki, wie, że muszą być one podobne.

Dodał, że nie jest to oskarżenie, ponieważ sprawa nie jest karna, a cywilna. – Słownik jest pracą zbiorową, było czterech autorów, ja pełniłem funkcję redaktora – podkreślił profesor. – Pozwani zostali tylko wydawnictwo i ja jako redaktor, nie jako autor słownika.

Prof. Banaszak przypomniał, że to właśnie wydawnictwo zwróciło się do naukowców, wówczas pracowników Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie nad Odrą, z prośbą o przygotowanie tej publikacji. – To jedna z 300 moich opublikowanych prac, ale nie praca naukowa, prawnicza –zauważył dziekan Wydziału Prawa i Administracji UZ.

Zaznaczył także, że sprawą zajmowały się dwa uniwersytety. Prof. Gisene Schwan, rektor Uniwersytetu Viadrina, odrzuciła zarzut, że to jest plagiat. – Zajmował się tym także Uniwersytet Wrocławski. Nie stwierdzono, że popełniono plagiat – mówi prof. Banaszak. – Mnie natomiast trudno jest dziś udowodnić, że nie jestem wielbłądem.

Profesor dodał, że sąd wyznaczył jednego biegłego, który stwierdził, że był plagiat. Powołał też drugiego, ten orzekł, że plagiatu nie było. Ale sąd pierwszej instancji uznał tylko stanowisko pierwszego biegłego. – Wydał wyrok bez przeprowadzenia dokładnych wyliczeń haseł zbieżnych – uważa prof. Banaszak. – Tymczasem w słowniku jest 36,5 tysięcy haseł. Z moich wyliczeń wynika, że zbieżność haseł mieści się w normach leksykograficznych. Oczywiście, możemy mówić, że słowo parlament występuje tu i tu. Ale jak może być słownik bez słowa parlament?

Profesor przypomniał, że zarzuty dotyczą pierwszego wydania słownika. Tymczasem ukazało się już wydanie drugie i trzecie. Publikacja cieszy się dużą popularnością...

Ewa Sapeńko, rzecznik Uniwersytetu Zielonogórskiego, podkreśliła, że uczelnia powstrzymuje się od komentarzy, skoro wyrok nie jest prawomocny.

Prof. Bogusław Banaszak, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Zielonogórskiego.
Fot. Michal Pawlik / Polskapresse Prof. Bogusław Banaszak, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Z Wrocławia, przez Viadrinę, do Zielonej Góry

Jak prof. Banaszak trafił na UZ? Zieloną Górę naukowiec znał z... przejazdów. Przez dziesięć lat dojeżdżał z Wrocławia na Uniwersytet Viadrina właśnie przez Winny Gród. Później od władz uczelni dostał propozycję stworzenia wydziału prawa...
Jak podaje UZ, zainteresowania badawcze profesora to: prawo konstytucyjne, parlamentarne, prawa człowieka. W środowisku prawniczym prof. Banaszak jest cenionym naukowcem, członkiem Komitetu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, korespondentem hiszpańskiej Królewskiej Akademii Nauk Moralnych i Politycznych oraz Europejskiej Akademii Nauki, Sztuki i Literatury w Paryżu. Jest doktorem honoris causa czterech uniwersytetów europejskich. W latach 2006-2010 był przewodniczącym Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów.

Prof. Banaszak od 1992 roku stale współpracuje ze służbami legislacyjnymi parlamentu, jest autorem kilkudziesięciu ekspertyz dla Senatu i Sejmu oraz innych organów władzy publicznej.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat wygłosił ponad 150 wykładów gościnnych na ponad 20 uniwersytetach europejskich i amerykańskich. Tłumaczył na język polski dziewięć książek prawniczych i kilkadziesiąt artykułów głównie z języka niemieckiego, a kilka z angielskiego. Wypromował 32 doktorów, także w Niemczech.

Zespół ekspertów ds. Trybunału

Leszek Kalinowski

Jestem dziennikarzem działu informacyjnego. W "Gazecie Lubuskiej" pracuję od 1991 roku. Najczęściej poruszam tematy związane z Zieloną Górą i oświatą (przez lata prowadziłem strony dla młodzieży "Alfowe bajerowanie" - pozdrawiam wszystkich Alfowiczów rozsianych dziś po świecie). Z wykształcenia jestem magistrem filologii polskiej. Ukończyłem też dziennikarstwo oraz logopedię, a także podyplomowe studia "Praktyczne aspekty pozyskiwania funduszy unijnych".


Dziś zajmuje sie sprawami, dotyczącymi Zielonej Góry i regionu, zwłaszcza interesuja mnie tematy, związane z: 


- budową Centrum Zdrowia Matki i Dziecka, 


https://gazetalubuska.pl/jak-zmienia-sie-centrum-zdrowia-matki-i-dziecka-w-zielonej-gorze-kiedy-zakonczenie-prac/ar/c1-14995845


- rozwojem Uniwersytetu Zielonogórskiego, w tym m.in, medycyny, 


https://gazetalubuska.pl/zielona-gora-mistrzostwa-polski-w-szyciu-chirurgicznym-studentow-medycyny-zdjecia-wideo/ar/c1-14620323


- rozbudową Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze, 


https://gazetalubuska.pl/ale-sie-dzieje-w-szpitalu-uniwersyteckim-zobacz-jak-sie-zmieniaja-rozne-obiekty/ar/c14-15111792


- inwestycjami oświatowymi i poziomem nauczania w szkołach, 


https://gazetalubuska.pl/egzamin-osmoklasisty-z-jezyka-polskiego-za-nami-zobacz-jak-bylo/ar/c5-15028564


- komunikacją miejską i elektrycznymi autobusami. 


https://gazetalubuska.pl/zobacz-jak-zmienia-sie-centrum-przesiadkowe-zdjecia/ga/13729844/zd/32684686


W wolnej chwili lubię popływać, jeździć na rowerze, obejrzeć spektakl teatralny, posłuchać koncertu, zwiedzać mało znane miejsca, poznawać nowych ludzi, od których czerpię wiele pozytwynej energii. 


 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.