Możemy się bronić przed Wielkim Bratem

Czytaj dalej
Fot. Marzek Zakrzewski
Maciej Myga

Możemy się bronić przed Wielkim Bratem

Maciej Myga

W internecie pojawiło się ostatnio kilka różnej jakości poradników unikania inwigilacji. To efekt nowelizacji ustawy o policji.

- Ustawa o inwigilacji obywateli, czyli znowelizowana ustawa o policji, zwiększyła ogólne zainteresowanie społeczne tematyką zabezpieczeń urządzeń elektronicznych - tłumaczy profesor Dariusz Jemielniak, szef instytutu NeRDS (New Research on Digital Societies) Akademii Leona Koźmińskiego, stypendysta Harvardu i aktywista ruchu wolnej informacji.

- Większość z nas nie ma głowy, doświadczenia i czasu, aby wczytywać się w detale techniczne i samodzielnie wybierać aplikacje, które pomogą nam w ochronie przed niepożądaną inwigilacją, kradzieżą danych itp. - dodaje prof. Jemielniak.

.

Ekspert zaznacza, że zastosowanie rozwiązań przeciwdziałających inwigilacji pomaga jedynie technicznie, a nie społecznie. Nie zwalnia nas bowiem z konieczności stosowania dobrych praktyk, czyli nieotwierania podejrzanych załączników, linków, instalowania niejasnej proweniencji aplikacji w komputerze czy telefonie, ale także ograniczenie używania nośników pendrive. Przypomina, że zarówno komputer, jak i telefon powinny być wyposażone w aktualne oprogramowanie antywirusowe.

Ustawę inwigilacyjną posłowie przegłosowali 15 stycznia. Przypomnijmy - spotkała się ona z falą krytyki, bo negatywnie ocenił ją rzecznik praw obywatelskich, generalny inspektor ochrony danych osobowych, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Sądownicza, Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz między innymi Fundacja Panoptykon, kontrolująca praktyki nadzoru państwa nad obywatelem.

Ustawa PiS w dużej mierze przypomina projekt złożony przez parlamentarzystów poprzedniej kadencji PO-PSL. Miała ona zwiększyć ochronę przed inwigilacją, ale po poprawkach obecnej partii rządzącej stała się ona groźna przede wszystkim dla inter- nautów. Policja będzie bowiem miała prawo do uzyskiwania od operatorów sieci (i to bez nakazu sądowego) danych o naszych działaniach w inter- necie. Służby będą mogły pobierać je nawet bezpośrednio od operatora.

- Na podstawie danych telekomunikacyjnych można dowiedzieć się bardzo wiele o każdym z nas: z kim się kontaktujemy, gdzie, kiedy, z kim i jak długo przebywamy. Można poznać nasze przyzwyczajenia - podkreślają specjaliści z Panoptykonu. - Wykorzystywanie tego rodzaju informacji o obywatelach jest poważną ingerencją w ich prawo do prywatności, które jest jednym z praw podstawowych zagwarantowanych w Konstytucji RP i Karcie Praw Podstawowych UE. Taka ingerencja jest dopuszczalna tylko w wyjątkowych przypadkach.

Doktor Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich, wskazuje, że ustawa nie spełnia kryteriów wskazanych przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 20 lipca 2014 roku. Podaje on w wątpliwość zgodność jej z Konstytucją RP oraz Konwencją o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Za uchwaleniem nowelizacji głosowało 234 posłów, 213 było przeciw, 3 wstrzymało się od głosu. Spośród wszystkich poprawek opozycji przyjęto jedynie propozycję .Nowoczesnej. Nowe przepisy wejdą w życie 7 lutego.

Maciej Myga

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.