Minister: - Pracujemy nad Paktem dla Wsi [rozmowa]

Czytaj dalej
Fot. Piotr Smolinski
Lucyna Talaśka-Klich

Minister: - Pracujemy nad Paktem dla Wsi [rozmowa]

Lucyna Talaśka-Klich

Rozmowa z Krzysztofem Jurgielem, ministrem rolnictwa i rozwoju wsi, o szansach na poprawę sytuacji polskich gospodarzy i pomocy unijnej.

- Po zmianie rządu większość komitetów protestacyjnych zawiesiła rolnicze strajki. Członkowie tych komitetów mówią, że gospodarze obdarzyli obecne kierownictwo resortu zaufaniem. Zaznaczają jednak, że ten kredyt zaufania za około pół roku może się wyczerpać. Tyle czasu wystarczy, by poprawić sytuację polskich rolników?
- Odpowiedzialnie mówiąc nie ma szans na radykalną zmianę w tak krótkim czasie. Natomiast na pewno powinny być zauważalne zmiany idące w dobrym kierunku. Od samego początku bardzo intensywnie pracujemy. Proszę sobie przypomnieć decyzje podejmowane w sprawie funkcjonowania Agencji Nieruchomości Rolnych i przeprowadzanych przetargów, czy związane z systemem informatycznym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, który obsługuje płatności bezpośrednie. Podjęliśmy także, dobrze ocenianą przez środowisko, decyzję dotyczącą pomocy producentom trzody chlewnej i mleka. Jak na dwa miesiące funkcjonowania to nie jest mało, a przed nami jeszcze przygotowania do tegorocznego przeglądu Wspólnej Polityki Rolnej. Wszystkie nasze zamierzenia i plan działań na lata 2015-2019 przedstawiliśmy publicznie zachęcając jednocześnie do zgłaszania uwag. Ten plan działań jest otwarty na propozycje i będzie ciągle aktualizowany.

- Polscy rolnicy od lat domagają się zrównania poziomu dopłat z tymi, które otrzymują np. gospodarze w Niemczech czy Danii. Czy teraz w Brukseli jest dobry klimat do rozmów na ten temat? Jest szansa na rozwiązanie problemu i sprawiedliwy poziom dopłat w UE?
- Mówiliśmy o tym w kampanii. To trudna i skomplikowana sprawa, ale będziemy podejmowali stosowne działania podczas przeglądu Wspólnej Polityki Rolnej. Oczywiście głównym tematem będą zagadnienia dotyczące bieżących spraw związanych z funkcjonowaniem Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich i niezbędnych w nim korekt. Nie możemy tez zapominać, że zaraz po przeglądzie WPR rozpoczną się w Unii Europejskiej dyskusje na temat przyszłości tej jednej z najstarszych wspólnotowych polityk po roku 2020. Nie może być zgody na utrzymywanie nierównych warunków konkurencji, to stawia naszych rolników w gorszej sytuacji na jednolitym rynku. Obowiązki i wymagania wszyscy rolnicy mają takie same. Takie same też powinny być warunki wsparcia.

- Większość polskich gospodarstw prowadzą rodziny. Jeszcze kilka lat temu z problemami ekonomicznymi zmagali się rolnicy uprawiający do 5 ha, dziś coraz częściej bankrutują także gospodarstwa liczące nawet 20 ha. Co można zrobić, by kolejni gospodarze nie musieli żegnać się z pracą w rolnictwie? Czy musimy - wzorem Zachodu - tworzyć wielko-obszarowe gospodarstwa? Jak można pomóc tym socjalnym, by poprawić ich sytuację?
- W konstytucji mamy zapisane, że podstawą ustroju rolnego w Polsce są rodzinne gospodarstwa rolne. Obszary wiejskie to ponad 90 proc. kraju. Mieszkańcy tych terenów stanowią ponad 38 proc. społeczeństwa. Zamierzamy wykorzystać wszystkie dostępne środki krajowe i unijne aby poprawić jakość życia tych osób. Pracujemy nad Paktem dla Wsi. Będzie to dokument, w którym zamierzamy zawrzeć szereg propozycji łączących w sobie środki zarówno z funduszy rolnych, jak i z funduszy spójności. Zebranie ich w jednym miejscu przyniesie poprawę efektywności ich wykorzystania i w sposób znaczący przyczyni się właśnie do poprawy jakości życia na obszarach wiejskich.

- Na rynku wieprzowiny sytuacja jest tragiczna. Zdaniem rolników koncerny dyktują ceny, a jednym z największych zagrożeń jest brak lokalnych ubojni i przetwórni, których udziałowcami byliby polscy gospodarze. Można to zmienić?
- Przygotowaliśmy propozycję rozwiązań dla producentów trzody chlewnej i mleka. Jak wspomniałem została ona dobrze przyjęta przez zainteresowanych. Podejmując decyzję prowadziliśmy szereg rozmów i konsultacji z przedstawicielami związków i organizacji rolniczych. Zgadzam się z diagnozą, że jedną z przyczyn sytuacji na rynku jest brak lokalnych ubojni i przetwórni. Zmian wymagają także przepisy dotyczące sprzedaży bezpośredniej. Również na poziomie unijnym powinny nastąpić zmiany w sposobie reagowania na sytuacje kryzysowe. Przecież unijne organy mają traktatowy obowiązek stabilizacji rynków rolnych, a tego nie czynią w należyty sposób. Chociażby przykład rynku wieprzowiny świadczy o tym. Same dopłaty do prywatnego przechowywania nie rozwiązują problemu, a jedynie przesuwają go w czasie. Niezbędne są refundacje wywozowe na rynki trzecie, aby zdjąć nadwyżkę z rynku. Przed UE stoją nowe wyzwania po błędnych decyzjach z ostatnich lat akceptowanych także przez Polskę.

- Trudna sytuacja panuje też na rynku mleka. Wielu rolników zapłaciło kary za przekroczenia kwot mlecznych. Na razie była to pierwsza rata. Są rozgoryczeni, ponieważ liczyli, że w ostatnim roku kwotowym kara zostanie im podarowana. Czy jest szansa, by uniknęli płacenia kolejnych rat lub na pomoc państwa w innej formie?
- Zabiegamy o to. Podjęliśmy także decyzje o pomocy dla producentów mleka. Wyasygnowaliśmy drugie tyle środków, które na wsparcie przeznaczyła Unia Europejska - to ponad 28 mln euro.

- W minionym roku ogromne niezadowolenie rolników wzbudziła pomoc po suszy. Mieli za złe, że System Monitoringu Suszy Rolniczej (prowadzony przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa - PIB) był niemiarodajny i w efekcie wielu poszkodowanych rolników nie otrzymało pomocy. Czy w systemie pomocy dla rolników, resort planuje zmiany?
- W związku z suszą i problemami, jakie pojawiły się w listopadzie w systemie informatycznym ARiMR, który obsługuje płatności bezpośrednie, przygotowaliśmy propozycję uruchomienia specjalnej linii kredytowej dla rolników.

- Wielu gospodarzy czeka na wypłacenie dopłat bezpośrednich. Czy problemów związanych z tworzeniem systemu informatycznego w ARiMR można było uniknąć? Kiedy zakończy się wypłata dopłat za 2015 rok?
- Dwa dni po objęciu urzędu ministra otrzymałem informację od firmy realizującej system informatyczny w ARiMR, że nie będzie ona w stanie zrealizować zamówienia. Decyzje zapadły bardzo szybko. Podpisany został aneks i wprowadzony został nadzór nad realizacją. 19 stycznia br. uruchomiono kluczowy moduł obsługujący system płatności bezpośrednich. W agencji prowadzony jest audyt, którego wyniki powinny być wkrótce znane. Pamiętajmy, że nowy system płatności obejmuje aż 18 różnych tytułów. Musimy dowiedzieć się, czy zbyt późno podjęto prace, czy był za mały nadzór nad realizacją, czy były jeszcze jakieś inne przyczyny. To wymaga wyjaśnienia. Nie to jest jednak najważniejsze dla rolników. Oni oczekują należnych im pieniędzy. Dlatego podjęliśmy stanowcze i szybkie działania, aby mogli je otrzymać w ustawowych terminach i tak też będzie.

- Rolnicy czekają także na uruchomienie kolejnych działań w ramach PROW 2014-2020. Z jakiej pomocy będą mogli skorzystać w najbliższym czasie?
- 21 stycznia br. przedstawiliśmy harmonogram uruchamiania poszczególnych działań w ramach PROW 2014-2020. W marcu br. planujemy uruchomienie naborów na: „Premie dla młodych rolników” oraz „Modernizację gospodarstw rolnych”. Na czerwiec zaplanowany został nabór wniosków na działanie „Tworzenie grup producentów i organizacji producentów”, w lipcu - „Przetwórstwo i marketing produktów rolnych” dla rolników, będących osobami fizycznymi, domowników lub małżonków tych rolników. Zaś w listopadzie 2016 r. planujemy nabór wniosków na to działanie obejmujący również wsparcie budowy nowych zakładów przetwórczych w 4 sektorach (mięsa, mleka, owoców i warzyw oraz zbóż). Uruchomienie niektórych działań zależne będzie od przebiegu procesu akredytacji. Jeżeli nie będzie on skrócony, to takie typy operacji, jak np. „Restrukturyzacja małych gospodarstw”, czy „Premie na rozpoczęcie działalności pozarolniczej” zostaną uruchomione dopiero w I kwartale 2017 r., a nie w I kwartale roku bieżącego.

Lucyna Talaśka-Klich

Kieruję wspaniałym zespołem dziennikarzy, którzy rozkłada gospodarkę na czynniki pierwsze i tłumaczy Czytelnikom w jaki sposób ekonomia wpływa na życie przeciętnego Kowalskiego. Moim konikiem jest rolnictwo. Konie także są moją pasją, szczególnie huculskie i rasy wielkopolskiej.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.