Minister obiecuje, że postara się o pieniądze dla szkoły [materiały interaktywne]

Czytaj dalej
Fot. Filip Kowalkowski
Ewa Abramczyk-Boguszewska

Minister obiecuje, że postara się o pieniądze dla szkoły [materiały interaktywne]

Ewa Abramczyk-Boguszewska

W ciągu dwóch miesięcy będzie wiadomo, czy MON pomoże finansowo szkole NATO w Bydgoszczy. Obiecał to minister Bartosz Kownacki.

A chodzi o niemałą kwotę, bo o 7,5 mln zł. Pieniądze te są potrzebne na remont budynku, do którego ma się przeprowadzić International School of Bydgoszcz, popularnie zwana szkołą NATO. Uczą się w niej m.in. dzieci żołnierzy czterech formacji natowskich. Do szkoły mogą też chodzić „zwykli” uczniowie.

Placówka działa pod skrzydłami Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Szkoła mieści się obecnie w budynku dawnego MDK na Błoniu i od dłuższego czasu zmaga się z problemami lokalowymi. W 2009 roku uczęszczało do niej 15 dzieci. Obecnie uczniów jest około 160, z których połowa to dzieci żołnierzy NATO.

- Mamy szkołę podstawową, gimnazjum i LO - wyjaśnia Imisława Górska, dyrektor. - Brakuje nam sal na wszystkich poziomach nauczania. Uczniowie gimnazjum i liceum kończą zajęcia nawet o 17.30-18. Nie mamy laboratoriów, świetlicy ani boiska z prawdziwego zdarzenia. Dzieci korzystają z kompleksu sportowego UKW przy ul. Sportowej, gdzie są dowożone dwa razy dziennie. Nie mamy auli, w której moglibyśmy się spotkać. Pokój nauczycielski to pomieszczenie przewidziane na około 15 osób, tymczasem naszych nauczycieli jest 40. Ogromnym problemem są zalewane co jakiś czas piwnice, w związku z tym w budynku pojawia się wilgoć.



Jak podkreśla Imisława Górska, warunki, w jakich uczą się dzieci, pozostawiają więc wiele do życzenia. - Tymczasem dobra szkoła to często podstawa decyzji o przyjeździe do Polski - mówi gen. Wojciech Grabowski, dowódca mieszczącego się w Bydgoszczy JFTC (Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO). - Żołnierze mają przecież rodziny, dzieci i szkoła jest dla nich bardzo ważna.

International School of Bydgoszcz utrzymuje się z subwencji oświatowej z MEN, dotacji celowej przekazywanej przez MON oraz czesnego opłacanego przez rodziców. Pieniądze te są przeznaczane na bieżącą działalność.

Od prawie czterech lat szkoła czeka na przeprowadzkę do budynku przy ul. Pestalozziego, w którym dawniej mieścił się internat Zespołu Szkół Budowlanych. Uczelnia otrzymała go od miasta. Problem w tym, że budynek trzeba zaadaptować na potrzeby uczniów i wstępnie wyposażyć, a na to nie ma pieniędzy.

- Potrzebujemy na ten cel 7,5 mln zł - ocenia Imisława Górska.

O pieniądze te szkoła zabiega od dawna, ale sprawa utknęła w martwym punkcie. Jest szansa, że sytuacja się zmieni. Zapewniał o tym wczoraj Bartosz Kownacki, sekretarz stanu w MON i poseł PiS, który odwiedził placówkę.

- Wszystkim nam zależy na tym, aby Polska dobrze przyjmowała swoich sojuszników, a szkoła jest bardzo ważnym elementem tej współpracy - stwierdził. - W tej szkole mamy wysokie standardy nauczania, ale ważna jest również baza dydaktyczna. Miałem okazję zobaczyć, w jakich warunkach dzieci się uczą. Dlatego znalezienie pieniędzy na remont będzie sprawą priorytetową, tym bardziej że jest to ważne dla rodziców dzieci. Obiecuję, że będę o to zabiegał w ministerstwie. Sądzę, że o konkretach będziemy mogli mówić w ciągu kilku tygodni.

Jak ocenia prof. Piotr Malinowski, prorektor ds. finansów i rozwoju UKW, gdyby pieniądze się znalazły, uczniowie i nauczyciele mogliby się przeprowadzić do budynku przy ul. Pestalozziego za około 2 lata. Tyle czasu zajęłoby wyremontowanie i wyposażenie nowej siedziby szkoły.


International School of Bydgoszcz

Źródło: www.isob.ukw.edu.pl
Ewa Abramczyk-Boguszewska

Szkoła – to nie tylko miejsce, ale przede wszystkim uczniowie i nauczyciele. To oni tworzą ją każdego dnia. Dlatego też piszę o tym, co dla nich ważne: o ich problemach, codziennych sprawach, sukcesach i radościach. W swoich artykułach zawsze staram się pokazać dwie strony medalu, bo przecież w gruncie rzeczy chodzi nam wszystkim o to samo: o dobrą edukację dla dzieci. Sięgam również po opinie fachowców, którzy odnoszą się do aktualnej sytuacji w polskiej oświacie. Interesuje mnie też to, co dzieje się na polskich uczelniach, zwłaszcza tych z Kujawsko-Pomorskiego. Pisząc o edukacji, ciągle się czegoś uczę.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.