Minął rok. - Znaczących zmian w mieście nie dostrzegam

Czytaj dalej
Fot. Piotr Krzyzanowski
(PAK)

Minął rok. - Znaczących zmian w mieście nie dostrzegam

(PAK)

Napisał petycję, zbierał podpisy, stworzył nawet specjalną mapę. Tak Mateusz Grabowski stara się walczyć z barierami architektonicznymi w Łabiszynie.

Na tę kwestię młody łabiszynianin - na naszych łamach - zwrócił uwagę ponad rok temu.

Według niego w Łabiszynie nie brakuje miejsc, które utrudniają poruszanie się rodziców z wózkami, problemy mają również osoby starsze i niepełnosprawne.

Sprawdziliśmy, jaki jest efekt jego działań.

Stworzył mapę

Mateusz Grabowski porusza się na wózku inwalidzkim, dostrzega bariery, których zdrowy człowiek może nawet nie zauważyć. A tych, jak sygnalizował w ubiegłym roku, w mieście nie brakuje. Chłopak interweniował w ratuszu, napisał petycję, pod którą zebrał podpisy, wreszcie stworzył mapę, na której zaznaczył występujące utrudnienia.

Jego zdaniem dużo niekonsekwencji jest chociażby przy przejściach dla pieszych. Przykładem mogą być te znajdujące się przy dworcu PKS. Mamy tutaj do czynienia z ewidentnie za wysokimi krawężnikami. Mapa, jak mówi Mateusz Grabowski „dobitnie” pokazuje, że jest jeszcze wiele do zrobienia. W marcu tego roku trafiła do burmistrza Jacka Idziego Kaczmarka.

Od tego czasu minęło kilka miesięcy. Co się wydarzyło do tej pory? Łabiszynianin powiedział nam, że nie dostrzega na razie żadnych znaczących zmian.

Burmistrz Łabiszyna tłumaczy, że w tej chwili opracowywana jest dokumentacja na modernizację obszaru rynku w Łabiszynie. - I wszystkie sygnały pana Grabowskiego zostały przekazane do projektanta. Jako osoba niepełnosprawna jest wiarygodna i jego uwagi zostaną uwzględnione - usłyszeliśmy.

- Najgorzej według nas, bo także dokonaliśmy sobie takiej analizy, jest rzeczywiście w okolicach dworca autobusowego. Jak zatwierdzony zostanie plan zagospodarowania przestrzennego uwzględniający umiejscowienie w tym obszarze budynku mieszkalnego, to będziemy modyfikować ten teren. Poznikają więc i te utrudnienia, o których mówił pan Grabowski.

Przypomniał, że gmina, tak jak może stara się uwzględnić potrzeby osób niepełnosprawnych. W ostatnim czasie przy różnorodnych obiektach użyteczności publicznej powstały podjazdy dla niepełnosprawnych.

- A kilka miesięcy temu w ratuszu, na parterze powstało coś w rodzaju takiego miejsca łączności osób niepełnosprawnych z pracownikami ratusza. Jest także specjalnie przystosowana toaleta - oświadczył Jacek Idzi Kaczmarek.

Dodał, że wybudowana w ubiegłym roku kładka na Kanale Noteckim, również jest przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Niezbędny standard

Według łabiszynianina to, o czym wspomniał burmistrz nie jest niczym nadzwyczajnym.

- Jeśli chodzi o kładkę prawo budowlane jasno precyzuje, jakie są kryteria, a takie rzeczy jak toaleta posiadająca odpowiednie uchwyty wspomagające, to niezbędny standard. Są to też wymogi, które odgórnie i w określonych ramach czasowych narzucono na budynki użyteczności publicznej - mówi i dodaje, że kwestii likwidacji barier w mieście nadal będzie się przyglądać.

(PAK)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.