Miłość tylko na obrazku

Czytaj dalej
Fot. Aleksander Knitter
Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

Miłość tylko na obrazku

Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

Radni z Chojnic zgodzili się wynająć właścicielom przedszkola Skrzaty parter budynku przy ul. Młodzieżowej, gdzie znajduje się też żłobek.

Budynek ten mieści się w sąsiedztwie przedszkola „Skrzaty”. Kilka lat temu główny budynek przedszkola został sprzedany przez miasto, a przedszkole przekształcone z publicznego w prywatne. Sąsiedni mniejszy budynek był w gestii i zarządzie miejskiego żłobka, ale zgodnie z umową parter wynajmowali nowi właściciele przedszkola, którzy prowadzili tam cztery oddziały.

Już jakiś czas temu radni zgodzili się, że mniejsza część sąsiedniego budynku będzie sprzedana najemcom - tak jak innym właścicielom przedszkoli bez przetargu. Aby mogli jednak kupić „dół” bez przetargu, muszą wynajmować go od miasta. I to się stało.

Radna Marzenna Osowicka pyta jednak, dlaczego w ratuszu zdecydowali się sprzedać część budynku, w którym jest żłobek miejski, a nie myślą o powiększeniu żłobka. - W żłobku mamy 50 dzieciaczków, ale zapotrzebowanie jest większe. Dlaczego nie dajemy rodzicom szansy opieki nad pociechami i nie powiększymy żłobka? Młodym rodzicom byłoby łatwiej dopiąć budżety domowe, gdyby mogli w żłobku zostawić dzieci i samorząd dotowałby opiekę - mówi.

- W trakcie sprzedaży przedszkola Skrzaty zgodziliśmy się w umowie, by właściciele mogli wynajmować parter żłobka i prowadzić tam część przedszkola. Teraz porządkujemy te umowy, by bez przeszkód sprzedać z prawem pierwokupu parter właścicielom. Decyzja o tym została przez radnych podjęta już dawno - tłumaczy burmistrz Arseniusz Finster.

Cena sprzedaży nie jest negocjowana, a ustalana przez rzeczoznawcę. Finster odrzuca też zarzuty, że miasto nie wspomaga rodziców najmłodszych pociech. - Wspieramy dzieci w żłobku publicznym i to ponad 1 tys. zł na dzieci miesięcznie. Trzeba pamiętać jednak o tym, że dofinansowujemy również też trzy żłobki niepubliczne i nie mamy nic przeciw, by powstały kolejne - dodaje.

Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.