Miliony zmienią nam MZK

Czytaj dalej
Fot. C.Wachnik
Czesław Wachnik

Miliony zmienią nam MZK

Czesław Wachnik

- Czeka nas teraz skok cywilizacyjny, nie tylko w sprawie autobusów - mówi Barbara Langner

Po wakacjach rozpoczną się prace przy przebudowie, a raczej budowie od nowa, zajezdni MZK przy ulicy Chemicznej. Wczoraj prezydent Janusz Kubicki i dyrektor Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego Barbara Langner oraz zastępca dyrektora spółki Exalo Drilling Piotr Idzikowski podpisali umowę w tej sprawie. Bo właśnie Exalo wygrało przetarg i to ono będzie realizowało przebudowę. Jej wartość to 27,3 mln zł. Większość tej sumy, bo 20,5 mln zł, będzie pochodziło z funduszy unijnych, natomiast budżet miejski uszczupli się o 6,8 mln zł. Dyrektor Langner poinformowała też, że do przetargu zgłosiły się cztery firmy, a zbliżoną cenowo ofertę, ale jednak wyższą, zgłosił też Budimex. Prezydent Kubicki nie ukrywał swojego zadowolenia, że kolejną inwestycję w Zielonej Górze będzie prowadziła miejscowa spółka. - To doskonała wiadomość, że nasza firma będzie pracowała na rzecz miasta. Ogółem Exalo realizuje w mieście inwestycje o wartości ponad 60 mln zł. I ta będzie zapewne najważniejsza - zauważył prezydent. Dodał on też, że zakończenie przebudowy zaplanowano do maja 2018 rok, tak by mogły z nowych hal korzystać autobusy elektryczne.

Zakres prac modernizacyjnych będzie bardzo szeroki. Tak naprawdę, a to wynika z przedstawionej wizualizacji, dotychczasowe budynki zostaną rozebrane, a na ich miejsce powstaną nowe. W miejsce obecnych hal powstanie jedna duża, w której znajdą się miejsca dla autobusów, a także stacje szybkiego i wolnego ładowania autobusów. Dodajmy, że pojazdy będą mogły być doładowywane także na 11 pętlach. I informacja dla Czytelników, którzy chcieliby przy okazji doładowywać swoje prywatne auta o napędzie elektrycznym. Jak wyjaśniła dyrektor Langner, na razie takiej możliwości nie będzie. Głównym powodem są względy techniczne. Autobusy będą ładowane za pomocą pantografów, kiedy pojazdy osobowe mają wtyczki.

Obok dużej hali, gdzie znajdą się miejsca dla autobusów, zbudowana zostanie nowa hala do ich przeglądu i napraw, zmodernizowany będzie też obecny budynek biurowy i stacje paliw, a plac postojowy dla autobusów dostanie dach.
Przedstawiciel Exelo nie ukrywał, że prace będą nieco utrudnione ze względu na to, że MZK musi funkcjonować a autobusy wozić pasażerów.

- Postaramy się zrobić wszystko, by komunikacja działała bez zarzutu. Na razie rozpoczniemy prace projektowe, konieczne będzie też uzyskanie niezbędnych zezwoleń. Zapewniam, że z zakończeniem przebudowy zdążymy na czas a, a więc do maja 2018 roku - zadeklarował Piotr Idzikowski.

O tym, że mimo prac autobusy będą jeździły bez przeszkód, zadeklarowała także dyrektor Langner. W tym też celu MZK będzie garażowała swoje pojazdy np. na placu należącym do PKP.

- Ale po zakończeniu robót skorzystamy wszyscy, zarówno pasażerowie, którzy wsiądą do nowoczesnych i ogrzanych pojazdów, jak też nasi pracownicy. Najbliższe lata będą dla nas prawdziwym skokiem cywilizacyjnym. Przypomnę, że obecne obiekty MZK powstały w 1956 roku m.in. z wykorzystaniem byłego hangaru lotniczego oraz stodoły. Podobnie jest z autobusami, niektóre już są mocno wysłużone, a w ich miejsce pojawią się nowoczesne pojazdy o napędzie elektrycznym.

Tu przypomnijmy, że na ulice ma wyjechać 17 pojazdów o napędzie spalinowym i 47 o napędzie elektrycznym. Jednak przetarg tych drugich mocno się komplikuje. To jednak nie powinno, według zapewnień zarówno prezydenta Kubickiego jak też dyrektor Langner, uniemożliwić zakup pojazdów.

I pytanie nie mniej ważne, jakimi autobusami pojedziemy.

- To na razie niewiadome. Nasze dokumenty trafiły do Centrum Unijnych Projektów Transportowych, gdzie są analizowane. Zresztą centrum prosiło o ich uzupełnienie. Jeśli tylko dostaniemy pozytywną opinię, to podpiszemy umowę z jednym z dostawców. Później umowę będzie badał Urząd Zamówień Publicznych. To takie skomplikowane, bo transakcja jest dużej wartości - dodała dyrektor Langner.

Przypomnijmy, że w grę wchodzą pojazdy z logiem Ursusa lub Solarisa. Obaj jednak polscy producenci są nadal w grze.

Czesław Wachnik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.