Justyna Juszczyńska

Mieszkańcy wygrali ten plac rekreacyjny. Teraz go nie chcą

Część włocławian z Zawiśla, mieszkających w sąsiedztwie planowanego placu, nie chce, aby on powstał. Fot. wizualizacja urzędu miasta Część włocławian z Zawiśla, mieszkających w sąsiedztwie planowanego placu, nie chce, aby on powstał.
Justyna Juszczyńska

Chyba nikt nie spodziewał się, że mieszkańcy Zawiśla nie będą chcieli placu, który wygrali w głosowaniu w ramach budżetu obywatelskiego.

W ubiegłorocznej edycji budżetu obywatelskiego ratusz zadecydował o podziale pieniędzy na osiedla. Każde z nich miało do rozdysponowania znaczną kwotę pieniędzy. Na Zawiślu było to 200 tysięcy złotych. Wśród zgłoszonych przez mieszkańców propozycji tylko jedna została zatwierdzona przez komisję do spraw budżetu obywatelskiego. Tak naprawdę już na wstępie miała pewną wygraną. Mimo tego na ten projekt zagłosowało 262. mieszkańców. Zadecydowano, że na miejskiej działce przy ul. Sasankowej powstanie wielopokoleniowy plac rekreacyjny.

Urząd miasta wyniki głosowania przedstawił w październiku 2015 roku. W styczniu ratusz przystąpił do przygotowania planu działań na realizację zwycięskich inwestycji. A kilka dni temu poznaliśmy harmonogram prac w związku z budżetem obywatelskim. - Z placu na Zawiślu będzie można korzystać we wrześniu - mówiła nam kilka dni temu Magdalena Korpolak-Komorowska, zastępca prezydenta.

Teraz jednak część włocławian z Zawiśla, mieszkających w sąsiedztwie planowanego placu, nie chce, aby on powstał.

- Chodzi przede wszystkim o hałas, który będzie w otoczeniu placu - mówiła jedna z włocławianek podczas czwartkowego spotkania z prezydentem. - A mieszkają tam przede wszystkim osoby starsze i chore.

Już teraz to miejsce stwarza mieszkańcom problemy. Przesiadująca młodzież hałasuje, co wielokrotnie kończyło się interwencją straż miejskiej lub policji.

Zwolennicy powstania placu rekreacyjnego podkreślają, że na Zawiślu nie ma miejsc dla młodych osób, gdzie mogą spędzać czas wolny. Dlatego przesiadują między innymi na terenie przy ulicy Sasankowej.

Prezydent zaznaczył, że trzeba wypracować kompromis. Jest jednak zdziwiony, że zastrzeżenia do budowy placu pojawiły się dopiero teraz.

Jak podkreśla Bartłomiej Kucharczyk, rzecznik prezydenta, miasto w stosownym czasie zaproponuje mieszkańcom Zawiśla rozwiązanie ich problemu.

Justyna Juszczyńska

Absolwentka Uniwersytetu Łódzkiego na kierunku dziennikarstwo, public relations. Pracę w charakterze dziennikarza rozpoczęłam po ukończeniu studiów. Specjalizuję się w tematach społecznych. Z Gazetą Pomorską jestem związana od 2014 roku.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.