Miejska kultura hip-hop jest w coraz lepszej formie

Czytaj dalej
Fot. nadesłane
rozmawiał krzysztof piersa

Miejska kultura hip-hop jest w coraz lepszej formie

rozmawiał krzysztof piersa

Z Mateuszem Trędewiczem z Brodnicy o kulturze hip-hop, jej ponownym rozkiwicie w naszym mieście i kolejnym konkursie Rap Wars.

- W Brodnicy i okolicznych miejscowościach mamy całkiem sporo dobrych raperów?
- Coraz więcej młodych osób „łapie za mikrofon”, a konkursy takie jak „Rap Wars” i festiwal R&R night, to swego rodzaju święto dla nas. Poza tym organizujemy koncerty na własną rękę.

- Jak urodził się pomysł na zorganizowanie Rap Wars?
- To nie był pomysł, a potrzeba. My potrzebujemy się gdzieś pokazać z mniejszym lub większym rozmachem, a nic tak nie podkręca tempa rozwoju, jak możliwość sprawdzenia się, to swego rodzaju igrzyska dla każdego, dlatego z Maciejem wyszliśmy temu naprzeciw.

- Raperzy to jedna wielka rodzina? Czy też każdy sobie rzepkę skrobie?
- Nigdy raperzy nie byli jedną wielką rodziną i nigdy nie będą. Można to porównać do swego rodzaju rywalizacji między grupami z mniejszym lub większym szacunkiem do siebie.

- A o czym najchętniej rapują brodniczanie?
- O wszystkim, co nas otacza w najróżniejszym stylu. Nie ma tematów tabu.

- Wielu młodych raperów dużo przeklina w swoich tekstach. Od czego to zależy?
- Rap to przede wszystkim wyrażanie emocji i jedna z najszczerzej odzwierciedlających rzeczywistość odłamów muzyki. Na co dzień ludzie klną wszędzie, więc nie dziwi, że jeżeli pokazujesz siebie i emocje, to klniesz. Jedni traktują to jako przecinek, inni jako wzmocnienie przekazu.

- Kultura Hip-hop, to nie tylko rap, choć wiele osób myli te pojęcia?
- Masa osób z zewnątrz, jak i sami raperzy mylą hip-hop (złożoność graffiti, tańca, rapu, dj-ingu) z samym rapem. Wynika to z niewiedzy i stereotypów.

- Co według Ciebie jest takiego niezwykłego w Rapie i w całej kulturze hip-hop?
- W całej kulturze hip hop niezwykła jest różnorodność pokazania siebie, przeżyć i emocji, natomiast w samym rapie możliwość najzwyczajniejszego odreagowania. Tutaj można puścić hamulce i to jest fajne. Możesz wszystko wyśmiać, wykrzyczeć i kąśliwie wypunktować.

Rozmawiał Krzysztof Piersa

rozmawiał krzysztof piersa

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.