Miasta popłyną z cenami wody [infografika]

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Anna Stasiewicz

Miasta popłyną z cenami wody [infografika]

Anna Stasiewicz

Chociaż nie wszystkie wiedzą o ile, to większość samorządów od nowego roku szykuje wyższe stawki.

Nowe prawo wodne, nad którym pracuje polski rząd, a które ma wejść w życie od nowego roku, ma m.in. zaostrzyć przepisy jeśli chodzi o opłat za korzystanie z wód.

Bierzesz i oddajesz wodę? To płać

Samorządy będą musiały płacić na przykład za pobór wód powierzchniowych i podziemnych, wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi, odprowadzanie do wód lub do ziemi wód opadowych czy roztopowych.

Rząd tłumaczy, że wprowadzenie nowych opłat jest związane z koniecznością wdrożenia unijnych przepisów, tj. Ramowej Dyrektywy Wodnej.

Stało się więc jasne, że miasta będą chciały sobie to zrekompensować, co z kolei pociągnie za sobą podwyżki cen wody.

Ministerstwo Środowiska zapewnia, że opłaty za kranówkę mogą co prawda wzrosnąć, ale nawet jeśli to się stanie, nie będzie to znacząca podwyżka.

Zgodnie z projektem ustawy o prawie wodnym, maksymalny poziom, do jakiego mogą wzrosnąć ceny, to do 15 groszy w miejscowościach do 50 tys. mieszkańców i do 40 groszy za 1 m sześcienny w dużych aglomeracjach miejskich.

O podwyżki, przynajmniej w 2017 roku, nie muszą obawiać się mieszkańcy Bydgoszczy. - Taryfa za wodę nie zmieni się i podobnie jak w tym roku wyniesie 5,15 złotych brutto za metr sześcienny - informuje Stanisław Drzewiecki, prezes miejskich wodociągów.

- Natomiast taryfa za ścieki zmniejszy się o 22 grosze brutto za metr sześcienny. Wyniesie więc 5,27 zł brutto, w tym roku jest to 5,49 zł za metr sześcienny.

Wodociągi od nowego roku wprowadzają nową taryfę - za ścieki z wód opadowych lub roztopowych. Wyniesie 3,96 zł brutto za metr sześcienny.

Na razie nowa taryfa nie będzie dotyczyć zwykłych gospodarstw domowych. Miasto pokryje bowiem 5o procent kosztów dotyczących kanalizacji deszczowej. Pozostałe mają ponieść zakłady przemysłowe i usługowe. Bydgoszczanie przez najbliższe 3 lata nie będą płacić, bo miasto sfinansuje je w formie dopłaty - wyniesie ona 1 mln zł rocznie.

W Toruniu szacują, że podwyżka cen wody może wynieść ok. 18 procent, ale tylko jeśli przyjąć stawki z poprzedniej wersji projektu nowego prawa wodnego. Toruńskie wodociągi z dokładnymi wyliczeniami czekają więc na nową wersję.

O ile w przyszłym roku wzrosną ceny wody we Włocławku? Z informacji, jakie uzyskaliśmy od prokurent Marii Rusnaczenko z Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji wynika, że po ostatnich zmianach naniesionych w projekcie cena wody wzrośnie o 10 procent. Wcześniejsza symulacja mówiła o wzroście o 27 procent.

Miasta popłyną z cenami wody [infografika]

Podwyżki będą, ale miasta wciąż liczą

O wyższe stawki do samorządu na pewno wnioskować będzie spółka Miejskie Wodociągi Oczyszczalnia w Grudziądzu. - Jakie stawki zaproponujemy, jeszcze nie wiadomo, bo prace nad przygotowaniem wniosków taryfowych nadal trwają - mówi Małgorzata Paździor-Roclawski, rzeczniczka MWiO.

Ze wstępnych wyliczeń wynika, że może to być średnio około 15 groszy podwyżki opłaty za 1 metr sześcienny wody .

- Nowe prawo wodne musi odbić się na cenach wody dostarczanej dla mieszkańców Inowrocławia oraz na opłatach za odprowadzane ścieki - twierdzi Stanisław Kowalewski, prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Inowrocławiu.

Jego zdaniem, cena wody dostarczanej do gospodarstw domowych w mieście może wzrosnąć od 5 do 10 procent. W mniejszym stopniu podniesione zostaną opłaty za ścieki. Szacuje się, że wzrost w tym przypadku może wynieść od 1 do 2 procent.

- Na wysokość taryfy ma wpływ między innymi opłata środowiskowa. Gdy wzrośnie, wyższe będą opłaty dla mieszkańców. Szacujemy, że dla odbiorców indywidualnych podwyżka od nowego roku może wynosić 42 grosze netto, a dla gospodarczych 83 grosze - informuje Mirosław Marynowski, prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego Komes w Golubiu Dobrzyniu.

- O ewentualnej podwyżce za wodę będziemy mówić, gdy nowa ustawa wejdzie w życie. O ile wejdzie. Na razie nie prowadzimy żadnych wyliczeń - mówi Marta Karolczak, kierownik wydziału gospodarki komunalnej w gminie Świecie.

Anna Stasiewicz

W redakcji odpowiadam za lokalny samorząd i działania władz, chociaż z racji mojego wykształcenia, w kręgu zainteresowań jest również historia oraz polityka samorządowa.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.