Miały być targi, a jest płatny parking

Czytaj dalej
Fot. Filip Kowalkowski
Katarzyna Dworskakatarzyna.dworska@pomorska.pl

Miały być targi, a jest płatny parking

Katarzyna Dworskakatarzyna.dworska@pomorska.pl

Bydgoskie Centrum Targowo-Wystawiennicze świeci pustkami. Przynajmniej w środku, bo na zewnątrz stoją zaparkowane tiry.

To była największa tego typu inwestycja w naszym mieście. Na uroczyste otwarcie, które odbyło się pod koniec września do Myślęcinka zjechali urzędnicy i przedsiębiorcy z regionu. Od tamtego czasu w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym odbyły się tylko dwie duże imprezy. Były to VI Targi Myśliwskie i organizowane po raz pierwszy Targi Bezpieczeństwa, Ochrony Mienia i Zdrowia. W kalendarzu przez chwilę widniał jeszcze festiwal skierowany do mistrzów tatuażu, jednak na tydzień przed planowanym terminem zniknął z rozpiski.

W kalendarzu hula wiatr

W listopadzie i grudniu w terminarzu, który umieszczony jest na internetowej stronie centrum hula wiatr. Tak samo jest w styczniu i do końca przyszłego roku, a parking przed budynkiem zastawiły teraz ciężarówki. Gdy zapytaliśmy o to pracowników BCTW, usłyszeliśmy, że teren po prostu wynajęli jednej z bydgoskich firm.

Wybudowanie centrum kosztowało ponad 50 mln zł. Jego inwestorem jest Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny, w którym większość udziałów ma miasto. - Taka inwestycja była potrzebna, zwłaszcza, że Bydgoszcz ma aspiracje metropolitalne - uważa Ireneusz Nitkiewicz, radny SLD i przewodniczący Komisji Przedsiębiorczości i Rozwoju Miasta. - To jest nowoczesny obiekt, który powstał niedawno. Potrzeba czasu, aby przekonać do niego wystawców. Tym bardziej, że mamy się czym pochwalić. Za chwilę zaczną się tam odbywać też koncerty.

Powrót do lat świetności

W przeszłości Bydgoszcz była już targowym centrum na mapie Polski. Teraz jednak pałeczkę pierwszeństwa przejęły Kielce i Poznań, który był naszym najpoważniejszym rywalem do organizowania Targów Wod-Kan. Bo to właśnie utrzymanie tego największego w branży wodociągowo-kanalizacyjnej wydarzenia, stało się impulsem do wybudowania centrum wystawienniczego.

Pomysł inwestycji pojawił się już w 2006 roku, gdy organizatorzy targów uznali, że na „Łuczniczce” brakuje miejsca dla wszystkich wystawców. Zagrozili wtedy, że jeżeli nic się nie zmieni, imprezę przeniosą. - W przestrzeni miejskiej brakowało do tej pory takiego miejsca - zauważa Szymon Róg, radny PiS i wiceprzewodniczący Komisji Przedsiębiorczości i Rozwoju Miasta. - Mimo że obecnej władzy można zarzucić parę rzeczy, to trzeba przyznać, że Bydgoszcz coraz lepiej się prezentuje. Teraz musimy wypromować nasz region i zachęcić do jego odwiedzenia wystawców, nie tylko polskich, ale również zagranicznych.

O miesięczny koszt utrzymania centrum i plany dotyczące jego przyszłości zapytaliśmy dyrekcję BCTW. Wciąż czekamy na odpowiedź. Do sprawy wrócimy.

Katarzyna Dworskakatarzyna.dworska@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.